Jest wtorek, 9 września 2014 roku. W Kalifornijskim Cupertino Apple prezentuje kolejną generację swoich iPhone’ów. Z każdym kolejnym tego typu eventem coraz rzadziej zaskakuje, pozostając swoich fanów coraz bardziej nienasyconych. Tym razem ma być inaczej.

Prezentuje również pierwszy smart watch – Apple Watch. Zupełnie nowy produkt po 4-letnim okresie lekkiego marazmu od czasu wypuszczenia na rynek iPada.

Funkcje inteligentnego zegarka każdy zna i nie ma sensu się nad tym pochylać. Tak to zazwyczaj bywa, że gdy tylko zupełnie nowy produkt wchodzi na rynek, pojawia się przy tym jakaś nisza. To jest w tym wypadku najciekawsze.

Tymczasem kilkanaście tysięcy kilometrów dalej, w odległych Helsinkach grupa Finów postanawia zarabiać na inteligentnych zegarkach w niecodzienny sposób.

smart watch

poznaj Runeblade – najpopularniejszą grę na Apple Watch

Jakkolwiek abstrakcyjne mogłoby się to wydawać, po ledwie 3 miesiącach od prezentacji w Cupertino, 19-tego grudnia 2014 roku Markus, Aki i Mika zakładają firmę Everywear Games. Zaczynają tworzyć gry na zegarki Apple, które to same do sprzedaży mają wyjść dopiero za pół roku.

Obecnie są światowym liderem w tworzeniu gier w segmencie wearables. Chodzi konkretniej o inteligentne zegarki, których tylko II kwartale 2016 roku sprzedało się na całym świecie 3,5 miliona, z czego 40% tylko od Apple.

Pierwsza myśl. Po co mi gry w zegarku, skoro zaraz w kieszeni mam smartphone’a?

Dla mnie odpowiedź jest prosta – po nic. Jednak okazuje się, że one są po prostu strasznie uzależniające. Do tego stopnia, że wearables wydają się być kolejnym po smartfonach i tabletach, pożądanym urządzeniem dla całej branży gier.

Everywear Games są pierwsi i dobrze to wykorzystują. Ich nowy produkt – Runeblade został najbardziej popularną grą na smart watch’e w ich krótkiej historii.

W co można grać na zegarku?

Tetris, Saper lub Tanki to maks możliwości, jaka przychodziła mi do głowy, biorąc pod uwagę 2-calowy wyświetlacz. Gdzie tam, jak widać można z powodzeniem stworzyć grę typu RPG osadzoną w klimacie Baldur’s Gate!

Runeblade to gra fantasy, skrojona typowo na zegarek, czyli jej forma przypomina wczesne, komputerowe RPG-i. Chodzi w niej o „Powstrzymanie starożytnego zła, które zagraża światu.”. Na tym raczej wolałbym skończyć wgłębianie się w nią.

Zostawiam was z tym trailerem

Aki Järvilehto, CEO Everywear Games stara się robić wokół marki ciekawy PR twierdząc, iż Roundable dostarcza najbardziej uzależniającej rozrywki w historii gier, biorąc pod uwagę wszystkie urządzenia „smart”.

Wspiera się on statystykami gry, których 2% najlepszych graczy gra w nią od 5 do 15 sekund co 6 minut w ciągu dnia. Ciężko jest mi to sobie wyobrazić, ale gdybym cały czas miał w zasięgu wzroku (czyli na ręku, nie w kieszeni) grę, która mnie wciąga, a miałbym 14 lat, to prawdopodobnie – grałbym.

Startup nie chwali się ile pobrań ma Roundable, nie znalazłem też takiej informacji w sieci, a biorąc pod uwagę ilość ocen (niecałe 400) w iTunes, to liczbę użytkowników można szacować na maksymalnie kilkanaście tysięcy.

Otrzymali już natomiast niemal 3 miliony dolarów finansowania, co jest sporym kredytem zaufania, jak i premią za to, że byli po prostu pierwsi.

Na czym zarabiają?

Lista TOP-10 najczęściej dokonywanych zakupów w tej aplikacji, którą publikuje iTunes pokazuje jak na dłoni, na czym się to opiera.

2800 diamentów – $19.99, 6000 diamentów – $39.99, może magiczny pierścień? $12.99. Czy lepiej zainwestować kieszonkowe do mamy w pelerynę dla swojego bohatera? Proszę bardzo – jedyne $7.99. Taniej niż w Reserved, a oni przecież szyją w Chinach.

Everywear Games są w tym momencie na pole position. Aczkolwiek celem głównym jest pozostanie na tej tym miejscu, gdy rynek wearables będzie sobie liczył nie 7, jak obecnie, a 100 milionów inteligentnych zegarków od Apple.

Warto uwypuklić, iż entuzjazm na punkcie smart watch’y dosyć opadł. Sprzedaż w II kwartale 2016 roku jest o 32% mniejsza niż w tym samym okresie w roku poprzednim.

Nie zmienia to jednak faktu, iż przy okazji prezentacji kolejnego, nowego modelu Apple Watch to wszystko znowu się zmieni. Ponadto, nowi producenci wchodzą do gry, a peleton z Samsungiem, LG oraz Lenovo zrobi wszystko, aby dogonić lidera.

Cały segment wearables to wciąż niewyobrażalna nisza

Tym samym dla gier na smart watch’e będzie miejsce. Jestem tradycjonalistą i ciężko jest mi wyobrazić sobie, abym zrezygnował ze swojego zwykłego zegarka marki Adriatica. Historia pokazuje jednak coś zupełnie innego, a kolejne pokolenia mają zazwyczaj zupełnie inne preferencje i są bardziej otwarte na tego typu innowacje.

Jakkolwiek branża nie będzie się rozwijać, to potencjał wzrostu jest wręcz niewyobrażalny, biorąc pod uwagę, że większość z nas nosi na ręku zegarek. Fenomen Apple dobitnie pokazuje również, że ludzie po prostu lubią gadżety.

Co by nie było, jedną ręką na 2-calach ciężko będzie pograć w grę typu Age of Empires, ale dla czegoś w stylu Heroes III chyba warto będzie wreszcie otworzyć się na nowości…

Napisz coś od siebie!