Smartfon jest coraz bardziej uniwersalnym medium reklamowym. Będący w zasadzie przedłużeniem ręki u wielu ludzi młodego pokolenia, stanowi ich okno na świat, czasami ogłupia, momentami edukuje, najczęściej jednak po prostu służy do szeroko pojmowanej rozrywki. 

Pewien koreański startup wziął sobie rozrywkę dosyć mocno do serca i postanowił wynagradzać swoich użytkowników za oglądanie reklam. Nie jest to bynajmniej najbardziej oryginalny z patentów, jaki mógłby przyjść do głowy, jako że pochodne formy tego typu istnieją od dawna na rynku, chociażby za wypełnianie ankiet, czy branie udziału w różnych badaniach.honeyscreen-1

Poznaj koreański Buzzvil i jego najlepszy produkt – Honey Screen

W południowej części Korei, wiedzą, jak robić biznes nie tylko na tworzeniu smartfonów, jak Samsung czy LG, ale znają się również na oryginalnych formach marketingu. W 2012 roku w Seulu powstał startup Buzzvil, który udostępnia aplikację do wyświetlania reklam. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że są one wyświetlane tylko podczas blokady telefonu.

Jak to działa w praktyce?

Odblokowanie telefonu staje się już tylko alternatywą. Honey Screen to nakładka na wygaszacz ekranu. Gdy chcesz skorzystać ze swojego smartfona, który np. leży na biurku, klikasz przycisk „unlock” lub wyświetlasz ekran blokady. Przesuwając ekran w prawo, możesz go odblokować. Gdy jednak przesuniesz ekran w lewą stronę – wyświetlisz reklamę, która była w tle.

Użytkownik instaluje aplikację, która wyświetla reklamę jako tapetę ekranu blokady telefonu. Jeśli obejrzysz reklamę, to otrzymasz punkty, które będziesz mógł następnie wymienić na wejście do siłowni, kawę w Starbucksie, czy też kartę podarunkową w Amazon.

Trzeba przyznać wprost, że jest to bardzo agresywna forma reklamy, jednak użytkownicy smartfonów w krajach azjatyckich oglądają je w tej formie właśnie po kilka razy dziennie.

Słodka tajemnica sukcesu Honey Screen

Z pewnością byłoby to jeszcze bardziej dokuczliwe niż może się wydawać, gdyby użytkowników atakowały kompletnie losowe treści reklamowe, które ich zupełnie nie interesują. Oczywiście, nikt nie jest pasjonatem reklam. Nie trzeba nim  być, aby kliknąć w treści, które potencjalnie nas zainteresowały.

Są to reklamy wyłącznie kontekstowe, bazujące na remarketingu, czy też po prostu treściach, które Ciebie interesują, których szukałeś w sieci. Forma również dosyć dowolna, może to być wideo, ale wcale nie musi. Często są to artykuły, lub zwykłe banery reklamowe.

Buzzvil obecny również w segmencie B2B jako White Label

Dostarczanie silnie targetowanych reklam to duża korzyść dla potencjalnych partnerów i marek, z którymi chętnie współpracuje Buzzvil. Startup kreuje się na posiadanie najlepszej technologii na świecie w zakresie „lock screen advertizing”. To forma reklamy z naciskiem na content marketing, takie właśnie treści dostarcza, a przynajmniej stara się dostarczać Honey Screen.

Stąd też wzięła się potrzeba na stworzenie produktu typowo pod B2B. Tak powstał BuzzScreen, produkt w formie White Label (czyli wykorzystywanie czystego produktu przez firmy trzecie, w takiej formie, jakby to one go stworzyły). Buzzvil umożliwia swoim partnerom na całym świecie integrację w pełni elastycznego środowiska „lock screen app revards” do ekosystemu każdej aplikacji. Posiadają szereg partnerstw z największymi azjatyckimi markami, którymi akurat nie chcą (lub nie mogą) się chwalić.

Silna azjatycka konkurencja

Żeby nie było, to nie jest jedyny startup tego typu na azjatyckim rynku. Inni gracze są równie mocni, jednak nie stawiają na międzynarodową ekspansję, tak jak robi to Buzzvil. Kilka przykładów z brzegu:

1. Cash Slide  http://www.cashslide.co.kr/   największy rywal, 7 milionów pobrań w 6 m-cy w Korei Płd.
2. Latte Screen http://www.latte-screen.com/  2 miliony pobrań. Również Korea Płd. 
3. Locket http://www.getlocket.com/  z USA, tu użytkownicy dostają 1  centa za pojedyńcze odblokowanie ekranu i obejrzenie danej treści reklamowej. Otrzymali  $500,000 i próbują przebić się z tym w Stanach.

Na zakończenie – liczby

Ponad 3,5 miliona użytkowników globalnie liczy na dzień dzisiejszy aplikacja Honey Screen, co czyni ją najpopularniejszą tego typu appką w Japonii, na który to rynek kieruje swój produkt (w odróżnieniu od Cash Slide, który również jest koreański, aczkolwiek działa wyłącznie na terenie swojego kraju). Jasno wynika z tego, że z tego typu aplikacji korzysta blisko 10 milionów osób. Przy 50-milionowej populacji Korei Południowej to niemal 1/5 mieszkańców.

Jak to się przekłada jeszcze na finanse? Startup otrzymał w sumie $14 milionów wsparcia, w tym głównie od SoftBank Ventures Korea, który to zainwestował już w swojej historii blisko $300 milionów w 150 różnych statupów.

Buzzvil już po cichu rekrutuje do nowego biura w San Francisco, skąd planują ekspansję na amerykańskim rynku ze swoim Honey Screen, jednak już pod postacią”Lockjoy”. Mają również biura w Tokio (Japonia) oraz Tajpej (Tajwan).

Podsumowując, koreańskie startupy bardzo skutecznie rozwinęły i przyzwyczaiły użytkowników smartfonów do aplikacji typu „lock screen advertisement”, które są tam bardzo popularne. Nie widać dużych barier, które to mogą skutecznie hamować rozwój tego typu aplikacji w przyszłości w Europie, czy w Stanach Zjednoczonych.

Na sam koniec jeszcze rzuć okiem na to, jakim spotem reklamowym promuje się w Japonii Buzzvil ze swoim Honey Screen. Wypada pozostawić to chyba bez komentarza. Japonia to stan umysłu…

Napisz coś od siebie!