Jesteś stworzony z komórek. Każda z nich ma 23 pary chromosomów. Zawierają one DNA, które może o Tobie powiedzieć więcej, niż Ci się wydaje. Dziś będzie o historii pewnego niezwykłego startupu, bezpośrednio z branżą IT mającego niewiele wspólnego, ale który to dzięki Internetowi właśnie rozprzestrzenił swoją wspaniałą ideę. W ciągu niespełna dekady wyrósł z poziomu niemal zera do ponad miliarda dolarów, dostarczając niesamowitą wartość milionom ludzi na całym świecie.

Historia z polskimi genami w tle…

W 1996 roku, 23-letnia Anne Wojcicki, córka żydówki oraz pochodzącego z Polski profesora fizyki – Stanleya Wójcickiego, kończy biologię na prestiżowym Uniwersytecie Yale. Od tego czasu ściśle przez 10 lat współpracuje z firmami z branży biotechnologicznej w Kalifornii, nadzorując je.

Przygląda się jak działają, zna wiele z nich od środka, zauważa też, że coraz więcej firm skupia się w swoich badaniach nad ludzkim genomem i 23 parami chromosomów. Czuje, że to jest miejsce dla niej.

dna-startW 2006 roku wraz przyjaciółką postanawia założyć startup 23andMe, zajmujący się badanami genetycznymi. Jednakże jest w jej idei coś więcej. Jej misją staje się to, aby umożliwić każdemu człowiekowi na Ziemi swobodny dostęp do własnych genów. W końcu nasza cywilizacja rozwinęła się już na tyle, że jesteśmy w stanie powszechnie wykorzystywać informacje zawarte w kodzie genetycznym, który coraz bardziej rozumiemy.

Jasne. Idea zacna, ale to zazwyczaj za mało.

Staje się to jeszcze bardziej realne niż kiedykolwiek, gdy w 2007 roku Anne poślubia Sergeya Brina, (tak, tego Brina) współzałożyciela Google.

Żeby nie było, sama jest siostrą CEO Youtube, Susan Wojcicki, a ilość startupowych powiązań tylko w tej jednej familii jest tak duża, że trudno się oprzeć wrażeniu, iż każdy w USA ma kogoś w rodzinie, kto pracuje, pracował (a z pewnością będzie pracował) w jakimś startupie.

Wtedy właśnie 23andMe nabiera zdecydowanego rozpędu. Jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności jeszcze w 2007 roku Anne i jej startup (bez praktycznie żadnej trakcji) otrzymują $9 milionów wsparcia finansowego od… jakiej firmy? a to niespodzianka! Google.

Od tego momentu upowszechnienie wykorzystywania informacji zawartych w kodzie genetycznym staje się rzeczywiście realne dla każdego. Dzięki prostemu systemowi każdy z nas może dowiedzieć się o sobie czegoś więcej, czego nie byłby w stanie nigdy samodzielnie poznać.

orderJak to działa?

Wszystko jest banalnie proste. Jeśli chcesz poznać szereg informacji o tym, jakie masz uwarunkowania genetyczne, wystarczy że za zamówisz starter DNA ze strony www.23andMe.com, który wypełniasz, przekazując swój materiał genetyczny, po czym odsyłasz z powrotem.

Tego typu starter kosztuje $149.

23andMe wierzy, że połączony potencjał Internetu oraz genetyki będzie miało bardzo pozytywny wpływ na rozwój ludzkości. Przede wszystkim tworzą oni gigantyczną, największą na świecie bazę ludzkich genomów, co jest polem do wszelkich porównań i badań.

Rozszyfrowywanie ludzkiego DNA – bo tym na co dzień zajmuje się 23andMe, daje nam masę informacji o predyspozycjach oraz potencjalnych zagrożeniach, a także dolegliwościach, czy chorobach (śmiertelnych), które mogą się przytrafić danemu człowiekowi.

Dostęp do podstawowych informacji o swoim genomie masz oczywiście online na stronie 23andMe. Kiedyś to mogłoby przerazić, dziś już jednak coraz mniej mnie to dziwi.

Nie zagłębiając się w biologię – proste przykłady wykorzystania.

23andMe dzięki ogromnej liczbie materiału DNA, który dostarczają im wolontariusze w postaci własnych próbek materiału genetycznego oraz odpowiedzi na szereg pytań – pozwoliło odkryć 14 wcześniej nieznanych genetycznych uwarunkowań, przyczyniających się do powstawania nowotworu skóry.

Wydaje się to nam absurdem, lecz pewne markery i wskaźniki genetyczne takie jak nawet kolor włosów, również okazuje się, że mają znaczenie w przypadku podatności na szereg chorób i dolegliwości. Dzięki lepszym poznaniu ludzkiego genomu, będziemy w stanie szybciej stworzyć skuteczniejsze leki chociażby na raka.

Możesz poznać swoją genetyczną przyszłość, ale także przeszłość!

Startup pomaga ludziom, wiele osób poznało swoje rodzeństwo, o którym nigdy wcześniej nie miało pojęcia. Wydaje się to abstrakcją, ale dla ludzi, którzy nie mają żadnych krewnych, jest to życiowa szansa.

Powyżej 2-minutowa historia dwóch adoptowanych przez różne rodziny sióstr, które nie wiedziały, że mogą mieć rodzeństwo. Nie wiedziały o swoim istnieniu, a jednak.

Poprzez 23andMe już tysiące osób w USA odkryło swoje biologiczne rodziny. Wyobraź sobie, że wychowywałeś się w domu dziecka i nie masz żadnych informacji o swoich bliskich. Po genach można rozpoznać członków swojej rodziny, określając nawet stopień pokrewieństwa, co także umożliwia startup.

Idealnym przykładem historia z II Wojną Światową w tle.

ww2Paul jest anglikiem, który dopiero po 50-tce dzięki 23andMe poznał prawdę o swoim biologicznym ojcu. Był on amerykańskim mechanikiem który poznał jego matkę w Anglii podczas świętowania zakończenia II Wojny Światowej.

Dzięki 23andMe poznał najpierw swoją biologiczną siostrę (w USA), która to opowiedziała mu historię ich ojca. Materiał genetyczny również to potwierdził, a Paul poznał prawdę. Być może nie wpłynie to już znacząco na jego życie, jednak zawsze warto jest poznać swoją historię.

 

Poznaj swoje prawdziwe korzenie.

subsahar23andMe oferuje coś jeszcze. Sprawdź, jaki procent Twojego DNA pochodzi z populacji z całego świata. Europy, Azji, czy Afryki, ale także dokładniej.

Być może posiadasz skandynawskie geny, o których nawet nie wiesz lub Twoi potomkowie zamieszkiwali regiony Morza Śródziemnego.

Dla ludzi pochodzących ze zmiksowanych, niejednorodnych rodzin, lub tych, którzy nie znają kompletnie swoich bliskich, ważne jest, aby lepiej zrozumieć swoje rzeczywiste pochodzenie.

 

Skala działania 23andMe i jego przyszłość.

Możliwości, jakie niesie za sobą poznanie i zrozumienie własnych genów są wręcz nieograniczone, a to przyciąga. W ciągu niespełna dekady startup posiada informacje genetyczne o ponad milionie swoich klientów. Ponad 80% z nich udostępnia własne DNA do badań, a dzięki 23andMe powstało ponad 40 publikacji i badań naukowych.

W sumie startup pozyskał już w sumie $240 milionów od inwestorów, ale nawet jego wycena na poziomie $1,1 miliarda nie odzwierciedla skali możliwości.

Prawdopodobnie w przyszłości poznamy szereg innych zastosowań startupu. Będziesz mógł na przykład dowiedzieć się, czy swoje nienarodzone dziecko lepiej posłać do szkoły muzycznej, czy sportowej. Przesadziłem? Być może jeszcze tak, aczkolwiek biorąc pod uwagę perspektywy, to wszystko jest możliwe.

Na koniec historii tego ciekawego startupu dodam, że rok temu Anne rozstała się z Sergeyem. Aczkolwiek zdecydowali, aby ze swych genów zrobić najlepszy możliwy pożytek. Postanowili przekazać je dalej. Mają dwójkę dzieci. 8-letniego syna o imieniu Benji oraz 4-letnią córkę, Chloe. Im akurat do poznania historii własnych rodziców wystarczy Wikipedia.

Napisz coś od siebie!