Zwiększająca się świadomość dotycząca zagrożeń ekologicznych sprawia, że różne podmioty prześcigają się w sposobach na zachęcenie nas do życia w sposób bardziej przyjazny środowisku. Że próbują przy tym zarobić na obowiazującym ekotrendzie, to inna sprawa. Jeden z ciekawszych ostatnio pomysłów prezentuje Miles, który nagrodzi Cię za kilometry zrobione na rowerze lub pieszo.

Nagrody za chodzenie

Miles to system, który nagradza użytkowników za zbieranie… mil. I to nie byle jakich mil. Każdy posiadacz smartfona z Androidem lub iOS (oczywiście znajdujący się na terenie kraju, w którym usługa jest dostępna) może wziąć udział w zabawie polegającej na kolekcjonowaniu mil pokonanych dowolnym środkiem transportu, który nie jest samolotem. Celem systemu jest ograniczenie olbrzymiej emisji spalin produkowanych co roku przez branżę lotniczą.

Miles zachęca użytkowników do wybierania alternatywnych środków transportu: pociągu, tramwaju, autobusu, Ubera, roweru, spaceru, a nawet łodzi. Punkty zwane milami zebrane za pokonane w ten sposób odległości można wymienić na ekskluzywne nagrody od współpracujących ze startupem sponsorów, wśród których znajdziemy dużo ciekawych, popularnych marek. Wyobraźmy sobie, że na przykład codzienną jazdą do pracy na rowerze można zasłużyć sobie na karty prezentowe do Starbucksa albo innych znanych sieciówek. Wśród poszczególnych środków transportu obowiązuje oczywiście swoista hierarchia: przejażdżka Uberem to 2x mil, podczas gdy za ten sam dystans pokonany rowerem otrzymamy aż 5x mil.

Wschodząca gwiazda

Uruchomiona w czerwcu 2018 roku apka stała się hitem. Do tej pory userzy uzbierali już ponad 270 milionów mil, za które odebrali około 40 tysięcy różnych nagród o średniej wartości 20 dolarów każda. Sukces odniesiony przez startup założony przez Jigara Shah, Paresha Jaina i Parina Shah sprawił, że firma ogłasza właśnie wprowadzenie całego szeregu ulepszeń produktu, podjęcie współpracy z gigantami z różnych branż oraz z miastami, a także strategiczne inwestycje w markę ze strony takich tuzów, jak JetBlue Technology Ventures, Porsche Digital czy Sony Innovation Fund. “Sony Innovation Fund stara się poszerzyć swoje portfolio związane z mobilnością, a nasza inwestycja w Miles jest na to świetnym pomysłem”, mówi Toshimoto Mitomo, dyrektor inwestycyjny firmy.

Coraz ciekawsi partnerzy

Możemy spodziewać się, że aplikacja będzie stawać się coraz bardziej atrakcyjna dzięki poszerzającemu się gronu partnerów, którzy decydują się na zasponsorowanie nagród dla użytkowników. Nawet jeśli część z uczestniczących w programie marek może niezbyt wiele mówić polskiemu konsumentowi, to należy przyznać, że lista jest imponująca. W zacnym gronie wspierających inicjatywę znaleźli się m.in. Ray-Ban, Starbucks, Amazon, Getaroom, Harry’s, Home Chef czy Oakley. “Szeroki wybór nagród dostępnych przy użyciu aplikacji Miles połączony z nowatorskim podejściem do ich zdobywania stawia program Milesa na pozycji, na której może on przebudować podejście do lojalności klientów”, mówi Bonny Simi, prezes JetBlue Technology Ventures, który zainwestuje w rozwój produktu.

By żyło się lepiej

Miles to świetny przykład na łączenie przyjemnego z pożytecznym. Oprócz ubijania interesów z wielkimi markami filozofia firmy zakłada również aktywną współpracę z miastami (takimi jak np. kalifornijskie Sacramento) czy organizacjami pożytku publicznego (Contra Costa Transportation Authority) polegającą na nagradzaniu użytkowników, którzy w godzinach wzmożonego ruchu samochodowego wybierają transport publiczny lub rezygnują z autostrad. Takie podejście trafia do wielu ludzi, którym nie jest obojętny los planety, na której żyją.

 

Źródło: fastcompany.com       

Źródło: fastcompany.com

Napisz coś od siebie!