Lora DiCarlo właśnie zgarnęła 2 miliony dolarów na rozwój. Producent gadżetów erotycznych dla kobiet w pakiecie otrzymał publiczne przeprosiny od jurorów Consumer Electronic Show, którzy najpierw to nagrodzili jego produkt, by potem go zdyskwalifikować.

Niezdecydowana kapituła

We wrześniu 2018 Lora DiCarlo otrzymała przeznaczoną dla innowatorów nagrodę Consumer Electronics Show 2019 Innovation Awards Honoree w kategorii Robotics and Drones. Miesiąc później jurorzy konkursu zdecydowali się jednak odwołać swoją decyzję. Na wypadek gdyby odbieranie nagród laureatom nie było wystarczająco kuriozalne i nieprofesjonalne, w dniu, w którym Lora ogłosiła swój fundraise, organizacja stojąca za CES, czyli The Consumer Technology Association, zadecydowała, że jednak przyzna nagrodę startupowi skupionemu wokół kobiecych potrzeb.

Krok w dobrym kierunku

– Doceniamy ten gest CTA, która podjęła ważny krok w odpowiednim kierunku, aby usunąć stygmatyzację i zażenowanie skupione wokół kobiecej seksualności – powiedziała TechCrunchowi Lora Haddock, CEO, która stworzyła firmę od zera. – Mamy nadzieję, że nadal będziemy katalizatorem znaczących zmian, które sprawią, że CES i przemysł technologii konsumenckich stanie się inkluzywny.

Zbyt kontrowersyjnie?

Produkt dostarczany przez innowacyjny startup, czyli urządzenie wykorzystujące zagadnienia z zakresu biomimikry i robotyki w celu wywołania u kobiet tzw. mieszanego orgazmu, najwidoczniej okazał się zbyt kontrowersyjny dla komisji odpowiedzialnej za nagrody w CES. Ose, bo tak nazywa się przyrząd naśladujący efekty wywoływane przez usta, język i palce, najpewniej wystraszył jurorów, którzy przez miesiące nie mogli zdecydować się co do jego innowacyjności. W liście tłumaczącym powody dyskwalifikacji produktu już po zdobyciu przez niego pierwszego miejsca w przydzielonej kategorii (sic!) CTA określało go jako “niemoralny, obsceniczny, nieprzyzwoity, bluźnierczy i niezgodny z wizerunkiem CTA”, a także tłumaczyło, że “nie pasuje on do żadnej z istniejących kategorii produktów i nie powinien był zostać przyjęty” do grona laureatów.

“Nie poradziliśmy sobie”

Jednak po pewnym czasie CTA wycofało się z tłumaczenia swojej decyzji, które wyglądało jak napisane przez grupkę fundamentalistów religijnych, a nie organizację konsumencką, która rości sobie prawo do wpływania na standardy rynkowe.  

– CTA nie poradziło sobie właściwie z tą nagrodą – przyznaje Jean Foster, wiceprezes ds. marketingu i komunikacji organizacji. – Ta sytuacja spowodowała kilka ważnych rozmów wewnętrznych oraz z zewnętrznymi doradcami, a teraz czekamy na efekty tej nauki, które pozwolą nam na udoskonalanie naszego programu.

Jakby tego było mało, organizatorzy Consumer Electronics Show zaprosili Lorę Haddock wraz z zespołem do wspólnej pracy nad eventem w celu podniesienia poziomu jego inkluzywności i większego otwarcia na produkty związane z sextechem i kobiecym zdrowiem. – Byliśmy katalizatorem ogromnego wsparcia ze strony bardzo dużej społeczności ludzi, którzy po cichu myśleli, że jest to coś, co musi się wydarzyć – powiedziała Haddock. – W tym wypadku chodziło o wyczucie czasu. Haddock zamierza wykorzystać finansowanie w celu zwiększenia mocy przerobowych firmy przed zbliżającą się premierą ich innowacyjnego urządzenia. Preordery Ose zaczną się latem. Gadżet mający pomagać kobietom w osiąganiu przyjemności, a także pozytywnie wpływać na ich zdrowie, będzie kosztował 290 dolarów.

Źródło: techcrunch.com

Napisz coś od siebie!