Wyobraź sobie, że organizujesz imprezę lub wydarzenie innej rangi, na które chciałbyś zaprosić zespół muzyków lub iluzjonistę. W ostateczności może być komik, ale tutaj łatwo się naciąć i nigdy nie wiadomo w jakim stanie będą jeszcze goście, gdy performance będzie mieć miejsce. Znalezienie idealnej osoby czy zespołu, który spełniałby wszystkie Twoje oczekiwania jest czymś, co bardzo absorbuje Twój czas, poza tym nie masz gdzie tego szukać.

Gigsalad - 1

rozwiązaniem jest portal dedykowany znalezieniu odpowiednich ludzi na daną okazję.

Wszystko zaczęło się w 2007 roku, gdy Mark Steiner i Steve Tetrault chcieli stworzyć prosty sposób do tego aby każdy, kto organizuje imprezę, mógł w szybki i łatwy sposób znaleźć na nią artystów.

Tak oto powstał GigSalad – prosty katalog na kształt dobrze nam znanej „panoramy firm” z wizytówkami artystów do wynajęcia.

Jego twórcy nie przypuszczali, że w ciągu 8 lat ewoluuje do rozmiarów największego portalu tego typu na świecie, zrzeszającego 80 tysięcy, muzyków, DJ-ów, zespołów muzycznych oraz firmy eventowe. Co ciekawe, funkcjonuje on „tylko” na terenie Stanów Zjednoczonych oraz Kanady.

Jak to działa?

Po pierwsze, darmowa wycena

Twórcy portalu mocno wzięli sobie do serca to, że czasami znalezienie właściwej osoby na dane wydarzenie jest zadaniem karkołomnym. Dlatego każdy, kto tylko chce skorzystać z pomocy portalu, może bez stresu wysłać tyle zapytań ile tylko chce, otrzymując tym samym od nich darmową wycenę swoich usług.Gigsalad - 2

Chcesz znaleźć akrobatów na… Alasce? …serio? No big deal.

Po drugie, rezerwacja on-line

Jeśli po przekopaniu się przez dziesiątki, powiedzmy, komików, wybrałeś tego, którego chcesz wynająć na swoją imprezę, zwyczajnie płacisz on-line za jego usługi, dokładnie tak, jakbyś zamawiał pizzę. Prostota i szybkość to klucz do sukcesu GigSalad, który dba również o bezpieczeństwo transakcji.

Po trzecie, no właśnie… to tyle!

Możesz być pewien, że wybrałeś właściwą osobę i zwyczajnie skup się na przyjęciu, baw się dobrze! Startup  umożliwia rezerwację artystów na imprezy każdego formatu – od tych przydomowych, po wydarzenia masowe. Serwis wspiera się również na dużej bazie opinii i ocen klientów, co tylko uwiarygadnia każdego artystę i weryfikuje umiejętności.

Na czym zatem zarabia GigSalad?

Opłata członkowska – będąc największą w USA i Kanadzie wyszukiwarką artystów na dowolne wydarzenie kulturalne, mogą pozwolić sobie na zróżnicowane pakiety członkowskie w zależności od tego jak bardzo chcesz się wyróżnić na tle innych magików/ komików/ Dj-ów, itd.

Reklamy na stronie – zarówno większe kampanie reklamowe od dużych firm eventowych jak i dzięki typowym formom promocji według schematu, które widzimy na standardowych portalach ogłoszeniowych. W stylu – wyróżnienie ogłoszenia, podbicie na górę listy w danej kategorii (np. zespołów Jazzowych z Detroit).

Prowizja za każdy deal zrealizowany za pośrednictwem portalu – jest to procentowa stawka od danej płatności dokonanej przez GigSalad. Czyli szukasz zespołu na wesele swoich marzeń w Phoenix – znajdujesz go, płacisz, a startup potrąca pewną część do własnej kieszeni.

Własna firma eventowa – twórcy portalu nie są typem przedsiębiorców, którzy weszli na ten rynek z zewnątrz. Od wielu lat związani są z branżą eventową i również sami biorą udział w organizacji wielu imprez, zapewne tych większego kalibru. W referencjach na stronie szczycą się współpracą z America’s Got Talent ,czy telewizją CBS.

Nie masz pomysłu na imprezę? GigSalad znajdzie Ci pomysł. I sprytnie podsunie wykonawców.Gigsalad - 3

„zagadka morderstwa”. Idealna jeśli twoje towarzystwo lubi odgrywać ciekawe scenki.

Najciekawszą funkcją jaką udało mi się znaleźć na stronie GigSalad jest dział „party ideas” czyli miejsce do inspiracji, z setkami rodzajów imprez, od sportowych, po społecznościowe (parady, festiwale, festyny, imprezy blokowe.. blokerskie?), firmowych (karnawały, charytatywne, konwenty), po kulturalne (oktoberfesty, świętowanie chińskiego nowego roku…), czy religijne lub typowo tematyczne (jak „rozdanie Grammy”, „zagadka morderstwa”, czy „noc Oskarów”).

Co więcej, każda z tych imprez jest szczegółowo opisana w ten sposób, że chciałbym wziąć udział we wszystkich z nich i to po kilka razy.

Na samym końcu sprytnie podsuwany jest łatwy do ogarnięcia system „zorganizuj to u siebie” gdzie po paru kliknięciach mogę zapytać o wycenę co najmniej dziesięciu osób z mojego miasta specjalizujących się w tych tematach.

Jeszcze chwila i będę mógł poczuć się niczym Gary Sinise z CSI Kryminalnych zagadek Nowego Jorku.

Co zatem jest ich „secret sauce”?

GigSalad to bezsprzeczny lider na rynku amerykańskim. Czy byli pierwsi? Tego nie jestem w stanie zweryfikować. W jaki sposób stali się natomiast najwięksi? Wpływ na to miał szereg czynników, najważniejszym z nich uważam to, że został stworzony przez ludzi „z branży”.

Druga kwestia? Wejdź na www.gigsalad.com i się przekonaj jak bardzo intuicyjny jest to serwis. Pod kątem użyteczności dla odbiorcy jak i w kwestiach „user friendly” jest to majstersztyk, który zachęca do korzystania właśnie z niego.

Dodatkowo jest tam wiele wartościowego contentu (jak chociażby setki inspiracji na imprezy) co sprawia, że strona nie jest tylko suchym portalem z profilami artystów. Cała strategia serwisu oparta o rekomendacje i opinie od klientów, powielana na każdym s tego typu, jest w tym wypadku absolutnym „must have”.

Jak to wygląda u nas?

W Polsce dokopałem się tylko do serwisu http://www.cennik-artystow.com/ (kierując się kryterium: ogólnopolski + duża baza artystów). Strona pod kątem samej użyteczności pozostawia wiele do życzenia, ale nie o UX w tym miejscu jest przecież mowa.

Cóż, pierwsze trzy kategorie, odpowiednio: Pokazy Kulinarne”, „Znani i LubianiorazDisco Polo mówią wiele o potrzebach naszego rynku.

Mam tam w najlepszym wypadku emaile/ numery telefonów do agencji. Bez opinii, czy komentarzy. Czy można to zrobić lepiej? Zdecydowanie. Czy naszej rodzimej branży to wystarcza? Z tego co widać – tak.

Może zatem artykuł ten stanie się dla kogoś inspiracją, aby ugryźć tą branżę w Polsce od nieco bardziej ambitnej strony? W końcu artystów w tym kraju nie brakuje.

Napisz coś od siebie!