Holo4Labs to ciekawy rodzimy startup z branży labtech. O trendach w branży, wchodzeniu na nowe rynki i kilku innych sprawach rozmawiałem z Pawłem Gawkowskim, COO firmy.

W jaki sposób w Holo4Labs obserwujecie konkurencję i wyciągacie wnioski z jej działań?

W Holo4Labs nie obserwujemy konkurencji, a raczej trendy związane z dwoma gałęziami przemysłu, dla którego i z którego czerpiemy nasze inspiracje. Z jednej strony musimy wiedzieć, jakie są trendy w obszarze laboratoriów badawczych, a z drugiej strony patrzymy, w jaką stronę rozwija się rynek wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Na tej bazie budujemy nasze rozwiązania. Obecnie sama technologia wskazała nam kolejne obszary rozwoju. Dzięki najnowszej generacji HoloLens od Microsoft rozbudowaliśmy nasz produkt na przykład o wirtualną klawiaturę oraz sterowanie dotykiem zamiast gestami. Dzięki zwiększeniu możliwości hardware zwiększyliśmy funkcjonalność naszego rozwiązania, przechodząc z technologii rozszerzonej rzeczywistości (augmented reality) do kolejnej jej fazy rozwoju, czyli mieszanej rzeczywistości (mixed reality). Nasze produkty powstają także w oparciu o współpracę z klientami. Na tej bazie dopracowujemy proof of concept, pokazując, jak można usprawnić pracę danego zespołu przy pomocy naszego wdrożenia.

Na podstawie jakich czynników podejmujecie w Holo4Labs decyzję o wejściu na nowy rynek lub wdrożeniu nowych usług i produktów?

Decyzja o wejściu na nowy rynek zawsze obarczona jest pewnym ryzykiem, jednak staramy się je minimalizować poprzez pozyskanie rzetelnych informacji z kilku źródeł. Posiadamy globalnego partnera dostarczającego m.in. sprzęt laboratoryjny, który ma doskonałą wiedzę na temat rynku w poszczególnych krajach. Do tego należy dołożyć analizy biznesowe uwzględniające na przykład potencjał rozwoju danego rynku oraz analizy dokonywane przez instytucje otoczenia biznesu, takie jak PAIH. Jednym z ciekawszych rynków, jaki teraz bierzemy pod uwagę, jest Daleki Wschód. Chiny oraz kraje azjatyckie przeżywają obecnie przemianę polegającą na zastąpieniu taniej siły roboczej zautomatyzowaną produkcją. Rozwój technologii produkcyjnych na tych rynkach pociąga za sobą zapotrzebowanie na laboratoria badawcze i tu otwiera się przestrzeń dla nas. Dzięki wsparciu takich organizacji jak PAIH mamy okazję zaprezentować swoje rozwiązania podczas różnego rodzaju wydarzeń branżowych odbywających się w Państwie Środka.

Co według Was jest obecnie łatwiejsze, a co trudniejsze niż kiedyś? Mam na myśli na przykład pozyskiwanie finansowania, klientów czy przebicie się do świadomości użytkowników.

Zdecydowanie łatwiej dziś jest dotrzeć do klientów z uwagi na wszechobecną wymianę informacji. Dziś z podstawowymi narzędziami jesteśmy w stanie dotrzeć do firm z całego świata, nie opuszczając naszego lokalnego biura. To jednak sprawia, że często spotykamy się z szumem informacyjnym, w którym ktoś oferuje rozwiązania nieistniejące lub takie, których użyteczność jest znikoma. Dziś nie jest problemem napisanie programu, który będzie wykorzystywał rozszerzoną rzeczywistość – takich pseudorozwiązań jest na rynku sporo. Kluczem do sukcesu jest stworzenie skutecznego narzędzia pracującego ze sprzętem laboratoryjnym, wspierającego pracownika w kluczowych momentach jego pracy. Tu ogromną rolę ma doświadczenie i znajomość procesów zachodzących w laboratoriach. Przebicie się z przekazem, że posiada się unikatowy i użyteczny produkt to wciąż wyzwanie właśnie z uwagi na ilość dostępnych rozwiązań, które z pozoru są zbliżone, ale jak to zawsze bywa „diabeł tkwi w szczegółach”.

Jaka była dotychczas najtrudniejsza decyzja, którą musieliście podjąć w Holo4Labs?

Kiedy dwa lata temu zaczynaliśmy pracę nad naszym systemem wiedzieliśmy, że ówczesna technologia nie jest doskonała i że HoloLensy pierwszej generacji raczej nie będą powszechne w laboratoriach. Mieliśmy do wyboru dwa wyjścia. Mogliśmy poczekać na lepszy hardware i zacząć wtedy, kiedy wszyscy. Lub zacząć wcześniej inwestując czas i środki z pełną świadomością tego, że prowadzimy raczej prace badawczo-rozwojowe, niż takie, dzięki którym za kilkanaście miesięcy wypuścimy gotowy produkt stosowany przez setki jednostek badawczych. Mimo ryzyka podjęliśmy ten trud oraz znaleźliśmy finansowanie na to, aby rozwijać produkt. Dziś, kiedy mamy do czynienia z drugą generacją gogli, wyprzedzamy konkurencję o kilkanaście miesięcy, dodajemy nowe funkcjonalności i jesteśmy już gotowi do implementacji na dużą skalę. Za nami są problemy wieku dziecięcego. W tak wysoce profesjonalnym środowisku branżowym nie możemy sobie na nie po prostu pozwolić. Decyzja sprzed dwóch lat okazała się słuszna i teraz wiemy, że nasze rozwiązanie działa i jest użyteczne dla każdego laboranta, który na co dzień prowadzi proces badawczy.

Czy obecny produkt, który oferujecie to było pierwsze rozwiązanie, na które wpadliście? Czy pivotowaliście, wykonując zwrot w jakimś kierunku?

Znając branżę laboratoriów badawczych na początku naszym celem było wyeliminowanie ryzyka błędu ludzkiego. Wpadliśmy na pomysł wirtualnego notesu. Jednak im bardziej zagłębialiśmy się w procesy, tym coraz mocniej przekonywaliśmy się do tego, że to za mało. Wtedy także Microsoft rozpoczął współpracę z developerami w ramach HoloLens Enterprise. Podjęliśmy próbę adaptacji technologii do potrzeb laboratoriów wiedząc, że mimo potencjału hardware nie spełnia do końca naszych oczekiwań. Jednak był już to kierunek, za którym chcieliśmy podążać, przewidując rozwój tej technologii w kolejnych latach. Obecnie czerpiemy z możliwości mixed reality i tworzymy kolejne zastosowania z wykorzystaniem nowych funkcjonalności. Nasze oprogramowanie wykorzystuje potencjał kolejnej generacji HoloLens od Microsoftu, a my mamy możliwość pokazania, jak dzięki technologii praca laboranta może być łatwiejsza i obarczona mniejszym ryzykiem błędu.


Startup X-RAY to cykl, w którym prześwietlamy polskie startupy. Pytamy o podglądanie konkurencji, podejmowanie niełatwych decyzji i szukanie drogi do sukcesu. Wszystkie dotychczasowe materiały cyklu znajdziesz tutaj. Chciałbyś/chciałabyś, aby Twój startup wziął udział? Daj znać na lukasz.kepka@justjoin.it.

Napisz coś od siebie!