PushPushGo to ciekawa platforma do wysyłki i automatyzacji powiadomień push i web push, która każdego dnia pozwala przedsiębiorcom (i nie tylko) na pozyskiwanie nowych subskrybentów. Z Dawidem Mędrkiem, CEO i cofounderem startupu, rozmawialiśmy m.in. o trudnych decyzjach, w tym tej związanej z koniecznością rezygnacji z rynku rosyjskiego.

 W jaki sposób w PushPushGo obserwujecie konkurencję i wyciągacie wnioski z jej działań?

Naszą bazą do monitorowania działań konkurencji są przede wszystkim narzędzia internetowe zintegrowane w ekosystemie Slacka. Dzięki temu osoby odpowiedzialne za monitoring konkurencji nie muszą się nigdzie indziej logować, tylko otrzymują raz dziennie szczegółowy raport bezpośrednio w wybranym kanale.

Wykorzystujemy w tym celu Brand24 i nowe, mniej znane, ale równie skuteczne narzędzie, którym jest Checkablo.

Brand24 pomaga nam śledzić głównie aktywność marketingową konkurentów, ich posty w social media, wypowiedzi na forach, planowane nowe funkcjonalności itd.

Checkablo pozwala na bardziej zaawansowane śledzenie zmian, które obejmują na przykład elementy graficzne strony WWW konkurencji czy jej cennik. Dzięki temu bez żadnego dodatkowego wysiłku wiemy na przykład, że konkurencja drastycznie podniosła ceny lub wyszła z danego segmentu klientów, a to pozwala nam wnioskować o ich potencjalnej strategii na przyszłość.

Właśnie dzięki tak zaplanowanym procesom dowiedzieliśmy się praktycznie od razu o tym, że nasz główny konkurent z USA zrezygnował z modelu freemium i interesuje się tym samym segmentem klientów, co my. Mogliśmy wtedy od razu zareagować, przygotowując odpowiednią strategię komunikacji.

Na podstawie jakich czynników podejmujecie w PushPushGo decyzję o wejściu na nowy rynek lub wdrożeniu nowych usług i produktów?

Jeszcze na początku naszej działalności próbowaliśmy wchodzić praktycznie na każdy rynek zagraniczny i tak długo modyfikowaliśmy swoje USP i strategię komunikacji, aż uzyskaliśmy skalowalny model sprzedaży.

W ten sposób zmarnowaliśmy na przykład na rynek rosyjski trzy miesiące, nie finalizując żadnej umowy. W naszej branży taka ilość czasu to lata świetlne, biorąc pod uwagę, że cały czas przybywa nowych konkurentów, którzy biją się o tego samego klienta.

Teraz jesteśmy już bogatsi o to doświadczenie i jeśli po około dwóch tygodniach działań lead generation na danym rynku nie łapiemy trakcji (czyli nikt nam nie odpisuje i nie chce rozmawiać), porzucamy go na rzecz kraju, w którym sprzedaż idzie lepiej. Oczywiście nie wykluczamy powrotu na te trudniejsze rynki, ale dopiero, gdy wyczerpiemy potencjał tych łatwiejszych.

Co do wdrażania funkcji, jest to wypadkowa nowych opcji, które udostępniają przeglądarki internetowe (je wdrażamy od razu) i obserwacji ze strony naszego Działu Produktu.
80 procent nowych funkcji PushPushGo zostało zainspirowanych pomysłami naszych klientów, z którymi spotykamy się przynajmniej raz w roku. Myślę, że właśnie to pozwala nam utrzymać silną pozycję w tej branży.

Co według Was jest obecnie łatwiejsze, a co trudniejsze, niż kiedyś? Mam na myśli na przykład pozyskiwanie finansowania, klientów czy przebicie się do świadomości użytkowników.

Nie wiem, czy moja perspektywa będzie obiektywna, ponieważ nie mam doświadczeń biznesowych chociażby z 20 lat wstecz, ale patrząc na nasz przykład, obecnie pozyskanie inwestowania dla rozwijającej się firmy wydaje się dosyć łatwe.

Mamy w Polsce genialnych przedsiębiorców i aniołów biznesu jak Mariusz Gralewski (założyciel GoldenLine i Znanego Lekarza) czy fundusze VC jak bValue. Naprawdę mamy od kogo się uczyć, jak pozyskiwać pieniądze z rynku, a ci ludzie naprawdę chcą w tym pomagać.

Oczywiście wcześniej własnymi siłami stworzyliśmy produkt, który mógł się sam obronić i miał pierwszych klientów. Niestety wiele początkujących firm wierzy, że pozyska finansowanie na rozwiązanie, które istnieje na razie tylko w ich wyobraźni lub nie mając kompletnego zespołu founderów.

Wierzę, że dla zdeterminowanych i pracowitych przedsiębiorców pieniądze na rynku zawsze się znajdą. Jest w tym jednak więcej ciężkiej pracy, niż lansowania się na meetupach, a to już nie każdemu odpowiada.

W miarę powstawania nowych narzędzi marketingowych konkurencja w Europie rośnie i wyobrażam sobie, że kiedyś, będąc jedyną platformą marketing automation, byłoby nam dużo łatwiej walczyć o uwagę klientów. Z drugiej strony wiem z autopsji, że bycie pionierem też nie jest łatwe, bo wymaga przekonania grupy docelowej do zupełnie nowych rozwiązań i trwa kilka lat.

Jaka była dotychczas najtrudniejsza decyzja, którą musieliście podjąć w PushPushGo?

Myślę, że było ich sporo, ale najbardziej utkwiły mi w głowie dwie z nich.

Pierwszą było na pewno porzucenie rosyjskiego rynku, z którym wiązaliśmy duże nadzieje ze względu na jego wielkość i zainwestowany już czas. Nadal bardzo często myślę o tym, co by się stało, gdybyśmy postanowili walczyć tam o klientów.

Drugą było drastyczne ucięcie działań marketingowych, które niestety były dla naszej firmy nieopłacalne. W jego wyniku musieliśmy się pożegnać ze świetnymi specjalistami, którzy byli bardzo dobrzy w swojej pracy, jednak te działania nie zdały egzaminu w naszej firmie.

Takie decyzje nigdy nie są przyjemne, ale oczywiście zawsze jestem skupiony na przyszłości naszej spółki, więc muszę je podejmować.

Czy obecny produkt, który oferujecie, to było pierwsze rozwiązanie, na które wpadliście? Czy pivotowaliście, wykonując zwrot w jakimś kierunku?

Mieliśmy to szczęście, że PushPushGo powstało od razu jako platforma do tworzenia i automatyzacji wysyłki notyfikacji web push. Bardzo szybko złapaliśmy trakcję i zyskaliśmy product/market fit.

To, co zmieniliśmy pod wpływem sygnałów z rynku, to grupa docelowa. Teraz głównie kierujemy swoje usługi do segmentu enterprise. Oczywiście jesteśmy dopiero na początku naszej drogi jako firma. Nie wykluczam pivotów, które pozwolą nam być bardziej konkurencyjnymi.


Startup X-RAY to cykl, w którym prześwietlamy polskie startupy. Pytamy o podglądanie konkurencji, podejmowanie niełatwych decyzji i szukanie drogi do sukcesu. Wszystkie dotychczasowe materiały cyklu znajdziesz tutaj. Chciałbyś/chciałabyś, aby Twój startup wziął udział? Daj znać na lukasz.kepka@justjoin.it.

Napisz coś od siebie!