Prowly to ciekawy startup, który dostarcza software skrojony pod potrzeby PR-owców. Z Joanną Drabent, CEO firmy, porozmawialiśmy o konkurencji i trudnych decyzjach. Dowiedziałem się również m.in. dlaczego Prowly nie planuje wchodzenia na nowe rynki…

W jaki sposób w Prowly obserwujecie konkurencję i wyciągacie wnioski z jej działań?

Ze względu na to, że działamy na dużo mniejszym rynku niż chociażby narzędzia do monitoringu mediów czy e-mail marketingu, podmiotów konkurencyjnych na globalnym rynku nie mamy tak dużo. Siłą rzeczy łatwiej jest ich nam więc obserwować. W regularnym researchu pomagają nam narzędzia takie jak Semrush, Brand24 oraz subskrypcje newsletterów konkurencji. Manualny research prowadzimy zwykle w jakimś określonym obszarze, na przykład na potrzeby aktualizacji planów abonamentowych czy rozwoju produktu o nową funkcję. W takim przypadku wnioski budujemy w oparciu o jasno określone kryteria, pod kątem których przygotowujemy uprzednio analizę.

Na podstawie jakich czynników podejmujecie w Prowly decyzję o wejściu na nowy rynek lub wdrożeniu nowych usług i produktów?

Nie istnieje u nas obecnie takie zjawisko, jak wejście na nowy rynek. Jesteśmy produktem dostępnym globalnie i docieramy z ofertą do każdego PR-owca, który zna język angielski. Ekspansja zagraniczna nie jest dla nas zatem kwestią wchodzenia tylko na określone rynki. Są kraje, w których siłą rzeczy, ze względu na anglojęzyczną komunikację, mamy dużo większy ruch, więcej klientów i to w nich lokujemy większość budżetów reklamowych – są to Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz RPA.

Co według Was jest obecnie łatwiejsze, a co trudniejsze, niż kiedyś? Mamy na myśli na przykład pozyskiwanie finansowania, klientów czy przebicie się do świadomości użytkowników.

Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo szczerze mówiąc nie wiem, jak w praktyce było kiedyś. Istniejemy na rynku dopiero 5 lat i z perspektywy czasu, który minął od naszego startu, mogłabym powiedzieć, że kiedyś trudniej było pozyskać finansowanie, ale z drugiej strony miałam w tym dużo mniejsze doświadczenie, więc nie wiem, na ile taka opinia nie jest właśnie tym podyktowana. Według mnie najważniejszym i największym wyzwaniem dla każdego startupu było, jest i będzie pozyskiwanie klientów, bo to oni weryfikują słuszność nowej usługi czy produktu.

Jaka była dotychczas najtrudniejsza decyzja, którą musieliście podjąć w Prowly?

Dla mnie osobiście najtrudniejsze są takie decyzje, które są niemierzalne, których nie da się oprzeć o jakieś jasne kryteria czy wytyczne. Może dlatego, że w podejmowaniu decyzji nie lubię posługiwać się wyłącznie intuicją. Na szczęście, wraz ze stażem działalności, tego typu decyzji jest coraz mniej.

Czy obecny produkt, który oferujecie, to było pierwsze rozwiązanie, na które wpadliście? Czy pivotowaliście, wykonując zwrot w jakimś kierunku?

Od początku naszym zamysłem było usprawnianie przepływu informacji między PR-owcami i dziennikarzami oraz przyspieszanie rutynowych czynności z tym związanych po stronie działu PR. Główne wartości aplikacji nie zmieniły się w czasie, choć nieustannie się zmieniamy, rozbudowując platformę o nowe funkcje, równolegle rezygnując lub poprawiając te, które nie spełniają swojej roli.


Startup X-RAY to cykl, w którym prześwietlamy polskie startupy. Pytamy o podglądanie konkurencji, podejmowanie niełatwych decyzji i szukanie drogi do sukcesu. Wszystkie dotychczasowe materiały cyklu znajdziesz tutaj. Chciałbyś/chciałabyś, aby Twój startup wziął udział? Daj znać na lukasz.kepka@justjoin.it.

Napisz coś od siebie!