Drugi tydzień 2017 roku już za nami. W związku z tym wypada jak zwykle zadać sobie pytanie, co interesującego wydarzyło się w tym czasie na świecie.

Startup Cribs przygotował dla Ciebie te najważniejsze historie. W Nowym w dalszym ciągu będzie tu prasówka w formie tygodniowych podsumowań. Zapraszamy na przegląd prasy z Europy, USA, czy Azji.

 

Moon Express otrzymuje $20M na organizację wycieczek na księżyc.

Konkurujący z Lunar X-Prize od Google Moon Express to pierwsza prywatna firma, która otrzymała pozwolenie organizowanie podróży na księżyc. W sumie zebrali już ponad $45M od prywatnych inwestorów. Ciężko jest przewidzieć, kiedy pierwsza podróż mogłaby mieć miejsce. Póki co trwają prace na przylądku Canaveral, skąd miały start słynne misje kosmiczne, skąd mają również wyruszać pierwsze wycieczki. To nie jedyne dwie firmy, które szykują się na loty na księżyc. Jest jeszcze SpaceIL z Izraela oraz Team Indus z Indii. Nieco bardziej odległy cely stawia sobie SpaceX Elona Muska, który chce wysłać człowieka na Marsa.

 

Zuckerberg całkiem serio mówi o swojej przyszłości w polityce.

O tym mówiło się już od jakiegoś czasu, aczkolwiek największą przeszkodą do tego, były ograniczenia prawne. Dotychczas panowała opinia, że jego sytuacja jako CEO Facebooka uprawnia go do maksymalnie 2-letniej obecności w polityce, jednak jak się okazuje, wcale tak nie jest. Wystarczy, że będzie miał wystarczającą ilość akcji Facebooka lub pozwolenie zarządu na bezterminową służbę w rządzie. Nie są to jakieś wymysły, Zuckerberg – ogłosił swój „challange”, który polega na tym, iż w 2017 roku chce odwiedzić i wysłuchać ludzi w 50 stanach USA.

 

Część Yahoo po przejęciu przez Verizon zmieni się w Altabę.

W czym rzecz? Jak wiadomo, Yahoo zostanie przejęte przez Verizon, (który posiada również TechCrunch). Jednakże najciekawszym jest fakt, iż Yahoo w tym momencie posiada również 15% akcji Alibaby oraz 35,5% Yahoo Japan. Te aktywa nie zostaną przejęte przez Verizon, tylko zostaną własnością specjalnie powołanej do tego spółki o nazwie Altaba. Po ujawnieniu wycieków danych w Yahoo, Verizon liczy na przejęcie po promocyjnej cenie, oscylującej w granicach $5 miliardów.

 

Google Maps wypuszcza funkcjonalność zbliżoną do Foursquare

To znaczy, że wkrótce będziesz już mógł wygodnie oceniać miejsca, w których byłeś w taki sposób, jak na Forsquare, tworzyć listy swoich ulubionych miejsc oraz dodawać do własnej „bucket list”  tych restauracji i miejsc, które szczególnie chciałbyś odwiedzić w przyszłości. Wielu użytkowników dostrzegło już nową funkcjonalność, jednak Google ucinało spekulacje, twierdząc, że zawsze szukają miejsca do tego, aby dostarczać jeszcze większą wartość swoim użytkownikom. Tym razem jednak rzeczywiście niebawem powinniśmy wszyscy ujrzeć większe zmiany, wykorzystując Google Maps.

 

Szybka reakcja Foursquare. Udostępnia udoskonalone wyszukiwanie.

Nowa funkcjonalność od Google najbardziej ma uderzyć właśnie w Foursquare, której czas prawdopodobnie powoli się kończy. Powstały w 2009 roku startup lata świetności i atencji ma już za sobą, kiedy to w 2013 roku wyceniany był na $650M, obecnie jego wycena to ledwie połowa, bo $345M, co biorąc pod uwagę zebrane $166M od inwestorów nie powala na nogi. Co to za nowość? Otóż w odpowiedzi na ruchy Google, wprowadzili bardziej intuicyjne wyszukiwanie, bardziej przypominające kafle Instagrama. Wątpliwe, aby odmieniło to w znaczący sposób odbiór aplikacji, która w dalszym ciągu pozostaje w top50 App Store i Google Play w kategorii „Food & Drink”. Oto komunikat Forsquare, poniżej w GIFie masz natomiast wizualizację zmian:

Trello zostało wykupione za $425M przez Atlassian.

Zdecydowanie najgłośniejsze przejęcie w poprzednim tygodniu, o którym więcej pisaliśmy w tym miejscu. Przejęcie bardzo dobre dla Atlassiana, który wykorzystał zebrane przed rokiem $530M z rynku podczas debiutu giełdowego, przejął jedno z najpopularniejszych narzędzi do organizacji pracy. Trello jest darmowe, a korzysta z niego 19M użytkowników miesięcznie. Występuje w modelu freemium, którego Atlassian dotąd nie posiadał.

 

WalkMe przejmuje natomiast Abbi.io, wprowadzając A/B testing do mobile.

W cieniu wielkiego przejęcia, są też te mniejsze. Tak oto właśnie WalkMe, po zebraniu $50M w zeszłym roku i wycenie na poziomie $400M – oferujące usługi UX na desktopy, przejmuje konkurencyjne rozwiązanie w branży modile – Abbi.io, które oferuje A/B testy. Kwota transakcji jednak pozostaje nieujawniona. WalkMe obecnie obsługuje 1,000 wielkich firm, takich jak PayPal, MasterCard, Panasonic, Unilever.

 

Deekit pozyskuje finansowanie seed na rozwój interaktywnej tablicy do współpracy.

Pozostając jeszcze nieco przy Trello – założony w 2012 roku startup Deekit to aplikacja w formie białej tablicy do współpracy zdalnej dla Twojego zespołu. Minimalistyczne rozwiązanie, skupione bardziej na prototypowaniu i designie niż stricte zarządzania projektami. Zebrał $400,000 finansowania seed. Funkcjonuje podobnie jak Trello – w modelu freemium, umożliwiając współpracę do 3 osób. Standardowy pakiet jest po €7.50/ użytkownika miesięcznie. Poniżej wideo prezentujące możliwości rozwiązania:

 

Białoruska aplikacja Fabby otrzymuje $2M finansowania seed.

Okazuje się, że nasi wschodni sąsiedzi tworzą ciekawe aplikacje, kompletnie nieznane w Polsce. Był już Instagram, były filtry od Prismy, czas na białoruskie Fabby, kolejnej aplikacji z filtrem, który tym razem oferuje coś innego – zmianę tła. Efekty są bardzo ciekawe, a Fabby została wybrana jako „Editors choice” App Store w kilkunastu krajach, w tym Rosji, także systematycznie zyskuje na popularności. Należy dodać, iż aplikacja istnieje ledwie pół roku. Wkrótce zamierzają wprowadzić zmianę tła w zdjęciach typu 360 stopni.

 

Spotify, Netflix, LINE zarobiły najwięcej z pośród aplikacji w 2016 roku.

Odnosząc się do noworocznego raportu wykonanego przez Sensor Tower, który to szczegółowo prześwietlił zarobki aplikacji, okazuje się, że jest kilka ciekawostek. O ile pierwsze miejsce dla Spotify czy trzecie dla Netflixa nie może dziwić, to już druga pozycja na podium LINE, zaskakuje. To japoński komunikator, który liczy sobie ponad 200 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie. Wciąż przecież kilkukrotnie mniejszy od WhatsApp, Messengera (900M użytkowników) czy chińskiego WeChat (700M użytkowników), jednakże dzięki wielu formom monetyzacji, wykręcił pozycję numer dwa. Poniżej oficjalne zestawienia:

 

Startup Lola łączy turystów z biurami podróży i otrzymuje $15M.

Ten bostoński startup, założony przez byłego CTO Kayak, szczycącego się automatyzacją procesów, funkcjonuje zupełnie odmiennie. Otóż Lola Travel to aplikacja mobilna, która łączy użytkownika bezpośrednio z człowiekiem – konsultantem biura podróży. Prosta aplikacja zebrała w sumie $34M, a powstała ledwie w 2015 roku. Nieźle.

 

Prokrastynacja nie jest Ci obca? Czas poznać apkę Time.

Pośród wielu tego typu rozwiązań, ta jedna skupia się na obsesyjnej finalizacji zadań dokładnie w ustalonym czasie. Zazwyczaj inne aplikacje umożliwiają Tobie po prostu odhaczenie z listy spraw, które już masz za sobą. Tutaj natomiast widzisz, jak upływa czas do końca realizacji danego zadania, z biegiem którego kolor stopera zmienia się z zielonego na pomarańczowy, a w końcu czerwony. Jeśli chcesz podkręcić swoją produktywność, to znajdziesz ją pod tym linkiem.

 

Facebook testuje wprowadzanie reklam w trakcie oglądania wideo.

Wszystko po to, aby oczywiście zwiększyć swoje przychody, jednak sprytnym zagraniem PR-owym jest deklaracja, że Zuckerberg zamierza dzielić się wpływami z reklamy z osobą/ marką, która je wrzuciła. Kwoty oczywiście symboliczne, ponieważ stanowić one będą część tego, co zarobi na wyświetleniu reklamy sam Facebook. Koniec końców, największym wygranym pozostanie Mark.

 

Youtube również chce zarabiać więcej – wprowadza SuperChat.

On także zaczyna coraz mocniej monetyzować się w każdy możliwy sposób. Twórcy będą mogli odtąd zarabiać na live-streamingu, dzięki temu, iż fani będą mogli wybić się z tłumu poprzez wysłanie wyróżnionej wiadomości na głównym chacie. Podobną funkcjonalność ma Twitch, cel oczywiście ten sam – zapłać, jeśli chcesz się wyróżnić. To daje szansę na interakcję twórcy z fanem, który doceni większe zaangażowanie i np. odpowie na pytanie. Azjatyckie aplikacje do live-streamingu pokazują, że można na tym zarobić duże pieniądze. Bardziej rozpoznawalni twórcy będą mogli liczyć nawet na kilkadziesiąt/ kilkaset $ na godzinę. Część z tego zgarnie dla siebie Youtube, przecież nie ma nic za darmo.

 

Airbnb inwestuje w aplikację do rezerwacji miejsca w restauracji – Resy.

Jeśli wydaje Ci się, że na rynku zamówienia jedzenia czy rezerwacji miejsc w knajpach nie ma już miejsca – to jesteś w błędzie. Okazuje się bowiem, że wystarczy współpracować z 1000 restauracji w 50 miastach USA, aby doczekać się inwestycji na poziomie $13M, tak jak to było właśnie w przypadku Resy. Aplikacja jest na rynku od 2014 roku, kiedy to też zebrała $2M w rundzie seed. W przeciwieństwie  do konkurencji, Resy nie nalicza restauracji za każdy zapełniony stolik, lecz oferuje swoje funkcjonalności w postaci stałego abonamentu.

 

Uber zacznie sugerować Ci podwózkę, bazując na Twoim kalendarzu

Jak już jesteśmy przy dużych graczach, to nie wypada nie wspomnieć o nowej funkcjonalności od Ubera, która ma naciągnąć użytkownika na kolejne przejazdy. Dotychczas mogłeś określić dwa stałe miejsca, takie jak praca i dom, a teraz będziesz mógł zsynchronizować swój kalendarz z Uberem. Co to daje? jeśli Uber rozpozna, że masz umówione spotkania na mieście to zaproponuje podwózkę po określonej kwocie. Minusem jest to, że będziesz musiał wprowadzić przy tym wcześniej dokładny adres spotkania w kalendarzu.

 

Lalamove, czyli „Uber dla logistyki”, zbiera $30M w rundzie B. 

Skoro o Uberze mowa, warto nadmienić, iż pochodzący z Hong-Kongu Lalamove to jego odpowiednik, świadczący usługi transportowe na żądanie, który choć powstał w 2013 roku, to zebrał już $60M od inwestorów, a teraz otrzymał kolejne $30M. To może nieco zaskakiwać, jednak gdy okaże się, że usługi logistyczne w niektórych krajach Południowo-Wschodniej Azji to aż 20% PKB, a Lalamove wspiera 500,000 kierowców, to ta inwestycja nagle zaczyna mieć sens.

 

FarmLogs pozyskuje $22M rundy C na rozwój aplikacji dla rolników.

Już 1 na 3 farmerów w USA korzysta z aplikacji FarmLogs. Wszystko po to, aby monitorować i mierzyć ich zbiory, przewidywać plony oraz zarządzać ryzykiem związanym ze zmianą pogody. Dzięki temu będziesz prowadził swój biznes efektywniej, a farma będzie przynosić większe zyski. Aplikacja Crop Manager analizuje zmiany pogodowe na polach uprawnych w całych Stanach, dzięki czemu informuje rolników z wyprzedzeniem o wszystkim, co będzie miało wpływ na ich pole. Od początku powstania w 2012 roku zebrali w sumie $37M.

 

Twórcy Skype pozyskują $17M, aby dostarczać przesyłki 6-kołowymi dronami.

Ciekawe rozwiązanie, wyobraź sobie, że niedługo po chodniku będziesz musiał uważać na jeżdżące dookoła Ciebie drony. Brzmi nieco jak absurd, ale spokojnie, prawdopodobnie to on będzie uważał na Ciebie. Startup pochodzący z UK – Starship Technologies, stworzył  bowiem autonomicznego drona, który de facto może dostarczać zimne i ciepłe produkty, zachowując odpowiednią temperaturę. Więcej zobaczysz w poniższym wideo, lub pod linkiem do strony starship.xyz.

 

Wypłata każdego dnia? To możliwe dzięki Activehours.

Które właśnie zebrało $22M na rozwój innowacyjnego podejścia do wypłaty. Nie chcesz czekać miesiąca na wypłatę? Ludzie nie powinni czekać tygodni, aby dostać wypłatę za pracę, którą wykonali. Wcześniej otrzymali $4M finansowania seed, a obsługują ponad 12,000 firm, którym pracownikom wypłacają dniówki, potrącając sobie % dla siebie. Activehours rozwijane jest obecnie w Palo Alto, aczkolwiek wywodzi się z Indii.

 

Rozkręcasz startup fintech? przenoś się do Chin. 

Państwo Środka będzie miało bowiem z czego przelać w tym roku, powołali bowiem do życia Fundusz FOF, inwestujący w startupy  brany fintech na rynku azjatyckim. Kapitał? $1,5 miliarda. Walka między funduszami o projekty z wielkim potencjałem w regionie trwa w najlepsze. Kilka miesięcy wcześniej zawiązany został przecież w Pekinie Zhongguancun „Fundusz Funduszy”, który ma pod sobą środki w wysokości $4,3 miliarda. Będzie się działo.

 

Chińska odpowiedź na Quorę jest warta już okrągły miliard USD.

Mimo tego, że Zhihu, bo taką nazwę nosi chiński odpowiednik Quory, o której losach więcej pisaliśmy w tym miejscu, powstał dwa lata później, to liczy sobie 65 milionów rejestracji, 18,5M aktywnych użytkowników dziennie. Właśnie w  styczniu otrzymał $100M wsparcia, w sumie zebrał $185M przy wycenie na poziomie $1MLD. Dla kontrastu Quora ostatni raz zebrała pieniądze z rynku w 2014 roku.

 

Singapurska internetowa galeria sztuki otrzymuje $1,5M

Chodzi o The Artling, który oferuje kupno obrazów, fotografii, rzeźb oraz wszystko, co związane ze sztuką. Powstali w 2013 roku w Singapurze i już po roku 2014 dostali $200,000 od aniołów biznes. Można znaleźć tam na prawdę ciekawe rzeczy niemal na każdą kieszeń. Od ilustracji poniżej $500, oryginalnych rzeźb za $1,000-$5,000, po 50-letnią butelkę whiskey Yamazaki o wartości $60,000.

 

Napisz coś od siebie!