1. SendBird to startup, który pozwala dodawać funkcjonalność czatu do apek za pomocą kilku banalnych linijek kodu. W ramach drugiej już inwestycji w serii B zapewnili sobie skromne $50M na rozwój (w większości od Tiger Global Management, ale też przy dużym udziale Iconiq).

    Więcej na ten temat tutaj.

  2. Przypadek Lory DiCarlo, amerykańskiego sextechu dostarczającego gadżety dla kobiet, zapamiętamy na długo. Jurorzy Consumer Electric Show najpierw nagrodzili ich flagowy produkt, doceniając jego innowacyjność, a jakiś czas później rozmyślili się, nazywając produkt “niemoralnym” i “nieprzyzwoitym”. Ostatecznie ukorzyli się i ponownie przyznali nagrodę, a nawet zaprosili team firmy do grona doradczego. Ich publiczne przeprosiny zeszły się w czasie z ogłoszeniem przez startup zdobycia $2M.

    Więcej na ten temat tutaj.

  3. Noom, aplikacja przeznaczona dla osób chcących schudnąć (czyli dla bardzo wielu osób), właśnie uzyskała finansowanie w kwocie $58M. Większość wkładu pochodzi od Sequoia Capital, ale w projekt zaangażował się też m.in. założyciel WhatsAppa, Jan Koum. W ofercie są też specjalne apki dla osób z cukrzycą i nadciśnieniem. Wśród konkurencji Noom ma się wyróżniać naciskiem na długotrwałe pozytywne zmiany żywieniowe.

    Więcej na ten temat tutaj.

  4. Indie mają nowego unicorna od kiedy BigBasket, startup zajmujący się dostawą codziennych produktów do domów klientów, zdobył $150M w serii F. Zapotrzebowanie na takie usługi w Indiach musi być duże, bo BigBasket ma sporą konkurencję: m.in. Flipkart (usługa Walmartu), Amazon i startupy takie jak Swiggy i Dunzo. Firma oferuje dowóz 20 tysięcy produktów w kilkudziesięciu indyjskich miastach.

    Więcej na ten temat tutaj.

  5. Carta, startup z San Francisco pomagający inwestorom i założycielom biznesów w zarządzaniu ich kapitałem, po siedmiu latach od startu dorobił się statusu unicorna. Po ostatniej rundzie ($300M, głównie od Andreessen Horowitz) wycenia się go na $1.7B. CEO Henry Ward twierdzi, że Carta staje się pierwszym prawdziwym “prywatnym stock marketem dla firm”.

    Więcej na ten temat tutaj.

  6. Luckin Coffee, chiński upstart dostarczający kawę w hipsterskich kubkach z jeleniami, który w nadchodzącym IPO może zebrać nawet $600M, idzie po Starbucksa. A przynajmniej chcieliby w to wierzyć włodarze firmy, których marzeniem jest wypchnięcie amerykańskiego potentata z chińskiego rynku. Co ciekawe, w ostatniej rundzie finansowania wartej $150M prym wiódł nowojorski Blackrock, który jest właścicielem akcji właśnie Starbucksa.

    Więcej na ten temat tutaj.

  7. Urban Jungle (what a great name!) to startup ubezpieczeniowy, który za cel postawił sobie trafienie do jak największej grupy ludzi z tzw. “generation rent”. Właśnie uzyskali £2.5M na rozwój produktu. Urban Jungle oferuje wiele różnych ubezpieczeń (od ubezpieczenia gadżetów po te związane z odpowiedzialnością najemcy za lokal), które wyróżniać ma szeroka dostępność i minimalny poziom skomplikowania.

    Więcej na ten temat tutaj.

  8. Nie kończy się trend na biznesy związane z konopiami indyjskimi. Jednym z dowodów na potwierdzenie tej tezy jest K-Zen Beverages, zaledwie kilkumiesięczny startup, który już zdołał zdobyć $5M w, nomen omen, seed fundingu. K-Zen pracuje nad trzema napojami, które będą oparte na cannabisie. Bank inwestycyjny Canaccord Genuity przewiduje, że amerykański rynek opartych na marihuanie produktów spożywczych będzie wart $600M już przed 2022.

    Więcej na ten temat tutaj.

  9. Przyznajmy to otwarcie: dostępne na rynku adblockery nie spełniają wszystkich oczekiwań. Doskonale rozumie to clean.io (dawniej Clean Creative), startup, który obiecuje, że poradzi sobie ze wszystkimi wkurzającymi popupami i ofertami niesamowitych zniżek na produkty, które nie są nam do niczego potrzebne. Współtwórcą projektu jest Seth Demsey, były pracownik Google i Microsoftu. Póki co clean.io uzbierała $2.5M w ramach seed fundingu.

    Więcej na ten temat tutaj.

  10. MedCrypt to narzędzie przeznaczone dla wszystkich, którzy mają obawy związane z bezpieczeństwem danych medycznych przechowywanych w sieci. Wrażliwe dane przechowywane przez szpitale i inne jednostki medyczne stanowią w końcu niezwykle smakowity kąsek dla cyberprzestępców. Ostatnia runda finansowania przyniosła produktowi $5.3M.

    Więcej na ten temat tutaj.

 

Napisz coś od siebie!