Cześć Everytap! Każdy was już w sumie zna, ale słowem wstępu: jesteście twórcami aplikacji lojalnościowej opartej o Beacony, gdzie można zbierać zniżki do restauracji, knajp i pubów. Generalnie produkt dla ludzi aktywnie spędzających czas na mieście. www.everytap.pl

Everytap: Aplikacja Lojalnościowa | Team: 20 osób | Adres: ul. aleja Grunwaldzka 4/3

Startup

1. Jesteście na rynku od 2014 roku, zaczynaliście w Gdańsku, jak wam obecnie idzie, w ilu miastach Polski jesteście obecni, jak wiele beaconów znajduje się w lokalach, z którymi współpracujecie? 

Przez ostatnie lata udało się nam rozwinąć projekt poza granice Trójmiasta. Obecnie działamy w największych miastach Polski takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław,  ale też w wybranych miejscowościach na Śląsku. Gdyby zsumować wszystkie nasze lokale partnerskie wyszłoby ich blisko 600.

W każdym z nich posiadamy też swoje beacony, co czyni nas właścicielem jednej z największych infrastruktur beaconów w kraju. Co ciekawe od ponad roku działamy też na drugim końcu świata – w Gwatemali. Pozwala to nam nabierać doświadczenia w skalowaniu projektu na zupełnie obcym rynku.

2. Gdzie dokładnie znajdujecie się w Trójmieście? Czemu akurat tam? 

Przed długi czas zajmowaliśmy biura w Gdańskim Inkubatorze Przedsiębiorczości “Starter i było nam tam bardzo dobrze, ale po rozbudowaniu zespołu musieliśmy poszukać dla siebie większej przestrzeni. Obecnie zajmujemy piętro w przepięknej zabytkowej kamienicy w samym centrum Wrzeszcza. Mamy tutaj dość miejsca, by każdy z naszych pracowników czuł się komfortowo.

Produkt / Usługa

3. Co jest „Secret Sauce” Everytap? Dzięki czemu to akurat wy potrafiliście zatrzymać przy sobie użytkowników wśród wielu innych aplikacji lojalnościowych?

Zdaje się, że jesteśmy autentyczni dla naszych użytkowników i nie wciskamy im byle czego. Skupiamy się na określonym fragmencie rzeczywistości i nie gonimy za zarabianiem pieniędzy na tym, co nie byłoby spójne z naszym wizerunkiem. Przez lata rozwoju projektu stale podkreślamy nasz luźny charakter, który czasem może się kogoś drażnić, ale na ogół spotyka się ze zrozumieniem.

To pomaga ludziom identyfikować się z tym, co robimy i nikt nie ma poczucia wstydu, odbierając na mieście coś taniej dzięki Everytap. Korzystanie z naszej aplikacji to przynależność do pewnego rodzaju społeczności fajnych, ciekawych życia ludzi, którzy bywają w miejscach godnych polecenia. Cieszymy się, że zbieramy dziś owoce naszej rygorystycznej polityki dobierania partnerów i nie kojarzymy się ludziom z przypadkowymi miejscami. To duży sukces i duża odpowiedzialność na przyszłośc.

4. Everytap to również Pitu-Pitu, czyli serwis gdzie można znaleźć kalendarz ciekawych wydarzeń, najlepsze oferty , ranking miejsc. Jak bardzo te dwa rozwiązania przenikają się nawzajem. Co było pierwsze, jajko, czy kura?pitupituPitu Pitu to projekt od którego zaczynaliśmy naszą wspólną pracę, ale obecnie toczy się on własnym życiem i tylko jeden z naszych founderów się nim zajmuje. To co łączy Pitu Pitu z Everytap to przestrzeń, której te pomysły dotykają – miejskie życie i rozrywka.

Ale skoro mowa już o tym, to możemy zdradzić, że w Everytap znajduje się wiele pomysłów, które nie pasowały do implementacji w Pitu Pitu. Ten serwis od początku miał charakter głównie informacyjny, a stworzenie Everytap dało nam szansę rozwoju w kierunku aplikacji narzędziowej, użytecznej podczas wizyty w danym miejscu.

5. Idea beaconów to przyszłość, jednak czasami nie łączą mi z telefonem i muszę przykładać swój smartfon po kilka razy. Na ile jest to problem mojego telefonu, a ile wynika z faktu, że cały czas beacony są czymś relatywnie nowym na rynku, produktem który jest jak rozumiem udoskonalany?

Mamy świadomość tych problemów i są one typowe dla nowych technologii. Nikt z nas nie ma złudzeń, że z czasem sytuacja znacząco się poprawi. Ludzie przywykną do włączanie Bluetooth niezbędnego do komunikacji z beconami, a same telefony będą z nimi lepiej współpracować. Mimo wszystko walczymy o jak najlepszy user experience naszych użytkowników i tam gdzie możemy minimalizować problemy z beaconami, staramy się to robić.

Przykładowo – od jakiegoś czasu odchodzimy od nabijania punktów poprzez przykładanie telefonu do beaconów i zastępujemy to innym rozwiązaniem. Nie oznacza to jednak całkowitego odejścia od beaconów – używamy ich nadal, ale tam gdzie spisują się najlepiej, czyli w procesie wysyłania kontekstowych powiadomień do użytkowników.

Rozwój / przyszłość

6. Pozyskaliście strategicznego inwestora jakim jest TVN, jesteście znani w całym kraju, jednak biorąc pod uwagę potencjał, z niedosytem czekam, aż w końcu wejdziecie gdzieś za granicę? To kiedy i… czemu tak późno?

Wspomniałem już wyżej, że działamy w Gwatemali, więc pierwsze wyjście za granicę mamy za sobą. Traktujemy to jednak jak poligon doświadczalny, a do skalowania produktu szerzej staramy podejść się z zimną głową. Uznaliśmy, że pakowanie pieniędzy w promowanie na świecie projektu, który wciąż szuka dopasowania rynkowego jest zbyt ryzykowne.

Szczęśliwie dochodzimy już do momentu w którym będziemy mogli powiedzieć, że mamy to, co działa dla każdej ze strony – naszego biznesu, korzyści użytkowników i korzyści partnerów. To będzie dla nas impuls, by wyjść w świat. Już teraz trwają zaawansowane rozmowy, by pojawić się w Norwegii, a jeśli po drodze pojawi się inny pomysł na ekspansję, będziemy się mu poważnie przyglądać.

7. W którym kierunku będzie rozwijał się Everytap? Puby, restauracje to rozumiem, jednak wiele innych branż również potrzebuje tak łatwych rozwiązań lojalnościowych, jakie oferujecie. Co dalej?

Nie myślimy w ogóle o wyjściu na inne branże, bo to rozmyłoby nasz wizerunek. Chcemy raczej rozwijać się w obrębie tego rynku, który sobie wybraliśmy. I tutaj naszym głównym celem jest stworzenie zupełnie nowego, wirtualnego marketplace na jak najbardziej realne produkty naszych partnerów.

Planujemy zbierać i sprzedawać oferty z kawiarni, restauracji i klubów. Parę kliknięć w Everytap z dowolnego miejsca i gotowe – kupiony lunch w ulubionej knajpie. Szybka płatność mobilna w stylu Ubera, korzystna cena dla klienta i natychmiastowy zarobek dla lokalu. Wszyscy zyskują. Ta funkcjonalność powoli działa już w naszej aplikacji i spotyka się z uznaniem użytkowników. Teraz naszym głównym cele będzie jej dopieszczenie i szersze rozpromowanie. W naturalny sposób stajemy się przedłużeniem działalności miejsc współpracujących z nami – bezkosztowym, czynnym i zarabiającym przez całą dobę.

8. Szybko się nudzę i przydałoby mi się coś jeszcze „made by” Everytap. Zaskoczycie mnie czymś wkrótce? W końcu zebraliście wokół siebie sporą społeczność młodych ludzi, którzy aktywnie spędzają czas wolny na mieście. Uchyl rąbka tajemnicy. 🙂

Niczego nie można wykluczyć, ale nie zajmujemy sobie głowy planowaniem kolejnych projektów. Everytap jest jeszcze daleki od wizji, którą mamy w głowach i skupiamy się na jej urzeczywistnieniu. Naszym głównym zadaniem jest sprawienie, byś mimo wszystko nie znudził się korzystaniem z Everytap. Jeśli to nam się uda, wszyscy będziemy szczęśliwymi ludźmi 😉

Kariera w Everytap

9. Jacy ludzie pracują w Everytap i Pitu-Pitu? Duży macie zespół? To bardziej ludzie od IT, czy zespół związany ze sprzedażą i marketingiem. Na zakończenie powiedz proszę, jakich ludzi szukacie do swojego startupu.

Nasz zespół to obecnie około 20 ludzi skupiony na trzech głównych zadaniach – projektowanie i development aplikacji, pozyskiwanie i dbanie o partnerów oraz marketing. Proporcje tych działów są podobnej wielkości, a niektórzy pracownicy mają na tyle elastyczne kompetencje, że mogą pomagać w paru obszarach.

Jeśli chodzi o poszukiwanie pracowników, to nie prowadzimy aktualnie żadnej otwartej rekrutacji. Gdyby jednak zgłosił się do nas ktoś chętny do współpracy z głową pełną pomysłów – na pewno byśmy rozpatrzyli taką kandydaturę. Jesteśmy otwarci na ludzi, którzy lubią szybkie tempo pracy, sami wychodzą z inicjatywą i chcą się uczyć.

Napisz coś od siebie!