Na polskim rynku nieczęsto pojawiają się miliony z zachodu, dlatego cieszy przykład startupu Luna, który ogłosił właśnie rundę seed w wysokości $2.5M. Co widzą w polskim startupie związanym z analityką danych znani inwestorzy oraz Singularity University, który uznał jego rozwiązanie za jedną z 20 najbardziej przełomowych technologii na świecie?

Dość podejścia rodem z lat 70.

Luna to dziecko Wojciecha Daniły, zapalonego programisty Haskell i entuzjasty programowania wizualnego, oraz Marcina Kostrzewy, zajaranego matematyką programisty, który ma dość podejścia do programowania rodem z lat 70. Preferencje chłopaków wyraźnie objawiają się w cechach ich coraz bardziej docenianego produktu.

Wydaje się, że sukces startupu polega na umiejętnym połączeniu dwóch naturalnie związanych, ale nie zawsze potrafiących efektywnie się skomunikować środowisk: programistów oraz wszystkich ludzi, którzy często mają do czynienia z danymi. Mam tutaj na myśli zarówno zawodowych analityków, jak i chociażby kadrę menedżerską. Luna wygrywa zdrowym podejściem do wizualizacji danych wynikającym ze zrozumienia prostego faktu: osoby, które na co dzień pracują z dużą ilością danych nie muszą potrafić programować. Ich system pozwala na testowanie wielu różnych pomysłów praktycznie w czasie rzeczywistym i to bez straty dla kodu. Do prezentacji danych Luna wykorzystuje głównie moce kart graficznych, a nie procesorów, gdyż twórcy wychodzą z założenia, że prezentacja danych przede wszystkim ma być przyjazna dla użytkownika: estetyczna i czytelna. Do tego zespół obiecuje udoskonalać intuicyjność działania programu połączoną z szybkością.

Klucz to uniwersalność

Kolejny istotny aspekt to kompatybilność z wieloma popularnymi językami programowania. Technologia GraalVM pozwala na wykorzystywanie bibliotek m.in. Pythona, C, C++, Javy, a nawet JavaScript (Wojciech Daniło, CEO Luny, mówi o sobie, że kocha psy i nienawidzi JavaScript). Jak mówi Marek Cieśla, w firmie odpowiedzialny za rozwój, “w rzeczywistości [Luna Lang – przyp. red.] jest jedynym na świecie językiem programowania z podwójną reprezentacją – wizualną i tekstową (…) Jej uniwersalność oraz łatwość jej wdrożenia powoduje, że ma ona szansę stać się nowym standardem na rynku”.

Obiecujące perspektywy

Pieniądze w rundzie seed pochodzą m.in. od Kima Ventures czy Black Pearls, a jeśli chodzi o prywatnych inwestorów, to szczególnie warto zwrócić uwagę na dwa nazwiska: Artur Waliszewski z Google oraz Kuba Filipowski z Netguru. Póki co Luna ma wsparcie 5 funduszy VC oraz 5 prywatnych inwestorów. Prace nad projektem wspiera m.in. twórca języka R, Robert Gentleman, pracujący również w Dolinie Krzemowej. Zamysł stojący za Luną bardzo spodobał się jury polskiej edycji konkursu organizowanego przez Fundację Digital University, przedstawicielstwo Singularity University, think tanku z Doliny Krzemowej zajmującego się edukacją. Trafienie do puli zwycięzców umożliwiło twórcom wzięciu udziału w atrakcyjnym programie inkubacyjnym odbywającym się m.in. w siedzibie NASA.

W tej chwili można korzystać z wersji 1.9 projektu. Twórcy Luny to entuzjaści open source, dlatego jest ona dostępna za darmo w ramach licencji Apache 2.0.

Napisz coś od siebie!