Startupy teoretycznie z definicji powinny być innowacyjne, choć w praktyce różnie to bywa. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że są też i takie, które innowacyjność, czy też kreatywność, wyrażają na wiele sposobów – również przez niebanalną formę reklamy, a nie wyłącznie sam produkt.

Tym razem Startup Cribs zamierza przybliżyć wam kilka z nich, które mogą zapaść w pamięć. Żeby było jasne – chodzi tutaj zarówno o te, które miały stać się viralami, nakręcone na początku swej drogi, jak i o reklamy typowo telewizyjne, wykonane z świeżością i startupową kreatywnością. Kilka z nich to produkcje de facto stworzone przez uznane już na świecie startupy, których większości nie trzeba wam przedstawiać, ale pozostałe mogą wydawać wam się obce, dlatego poniżej kilka słów więcej na temat każdego z mniej znanych.

Movinga zna się na przeprowadzkach

To lider na niemieckim rynku, który udostępnia opcję wyceny on-line tego, co chcesz przetransportować, z gwarancją ceny uwzględniającą koszty transportu, czasu załadunku i rozładunku. Wygodna forma przyjęła się u naszych zachodnich sąsiadów, a startup ten bez kompleksów będzie chciał rozwijać się również w pierwszej kolejności we Włoszech i Skandynawii. Całość obrazuje bardzo oryginalna reklama Movingi, skąd da się wyczuć to bezkompleksowe podejście do biznesu.

Wydawać by się mogło, że temat przeprowadzek nie jest jakimś wyjątkowo interesującym, działa bowiem główne offline, ludzie również nie szukają innowacji na siłę tam, gdzie nie muszą. Jednakże ten berliński startup istnieje zaledwie rok, a już zebrał w sumie $50 milionów.

 

Świetna kreacja głównego aktora w klipie – Ralfa Moellera. 

 

Slack Teams Do Amazing Things – Animals!

Ciekawa kreacja, pytanie numer jeden, dlaczego akurat zwierzęta? Możnaby rzec, że fajnie wypadają w rolach ludzi w tego typu reklamie, aczkolwiek nie do końca wyłącznie w to chce sie wierzyć. Być może lekki przekaz, iż ten najpopularniejszy na świecie biznesowy komunikator usprawnia komunikację każdego gatunku człowieka? Cóż, wiadomo, ludzie są przecież różni.

 

Lyft, czyli raper-taksówkarz rasta-Shaq? why not.

Shaquille O’Neal słynie z różnych zabawnych akcji, a Lyft, największy konkurent Ubera w USA, dobrze to wykorzystał. Stworzyli krótki klip, który akurat nie jest klasyczną reklamą telewizyjną, aczkolwiek na youtube zanotował 4 miliony wyświetleń. Motyw w zasadzie klasyczny, ale z pewnością rozbawi każdego, gdy zobaczycie za co przebrali tym razem Shaq’a. To, jak ludzie wchodzą z nim w interakcje jeszcze lepsze.

 

Navdy – inteligentna nawigacja oraz obsługa smartfona z poziomu kierownicy.

Również przy pomocy gestów, a wkrótce ruchu gałek ocznych. Co to takiego? To bardzo ciekawa wersja aplikacji połączonej z hologramem GPS na Twojej szybie, Pani o niebiańskim głosie informuje Ciebie o tym, co masz zaplanowane na dziś, gdzie jest droga na skróty, czy też musisz wkrótce zatankować. Wszystko pokazane w fajnej formie przyjaznej reklamówki.

Z kronikarskiego obowiązku, jako, że Navdy jest raczej Tobie nieznana – to startup, który powstał w 2013 roku w San Francisco, na dzień dzisiejszy zebrał ponad $40 milionów. Ostatnią, sporą rundę otrzymał w grudniu 2016 roku – $15M.

 

Spectacles od Snapchata.

Tutaj mamy krótką formę (3o sekund), która w zupełności wystarczy. Video w formie typowego FPS’a, inaczej się tego nie dało nakręcić, jak po prostu właśnie samymi okularami od Snapchata, grunt, aby przedstawić ciekawe otoczenie i grupę znajomych w ruchu, co by oddać klimat jeszcze lepszej zabawy.

 

StockX – czyli giełda luksusowych snickersów.

Ciekawy pomysł, z jeszcze ciekawszym i zabawnym klipem reklamowym. StockX to pierwsza na świecie typowa giełda dla rzeczy. Brzmi to dość ogólnie, dlatego najlepiej jak wejdziesz na stronę https://stockx.com/. Mówiąc „giełda”, mam właśnie na myśli wykresy cen niszowych Air Jordanów, AirMaxów, które na zachodzie chodzą po $2,000-$5,000. Ten wpis to nie miejsce, aby opisywać ciekawy model biznesowy startupu. Poniższy klip z pewnością wiele wyjaśni.

 

Jest też coś z Polski – sprawdź Footsteps

W skrócie, to apka mobilna oferująca spersonalizowane zwiedzanie miast. Trochę tego już powstało na zachodzie (na przykład Triposo, o którym na Startup Cribs więcej tutaj). Chłopaki w wywiadzie dla MamStartup (w tym miejscu) z rozbrajającą szczerością mówią, że wiedzę na temat marketingu mieli dość podstawową, aczkolwiek to nie przeszkodziło im stworzyć bardzo luźne wideo, które było kluczem do ich początkowego sukcesu (czytaj – pozyskania 15 000 użytkowników). Na Facebooku sam klip dotarł do 300 000 osób, także trzeba przyznać, że zrobili dobrą robotę.

 

Większość z tych klipów bierze udział w konkursie „Best Startup Video” organizowanym przez TechCrunch.  Jeśli macie jeszcze jakieś inne wideo, które zapadły Wam w pamięć, to dorzućcie coś od siebie w komentarzach.

Napisz coś od siebie!