Mattan Griffel w ciekawy, analityczny sposób przedstawia jak największe na świecie startupy rosły od zera do milionów użytkowników. Stara się odpowiedzieć na podstawowe pytanie – jak pozyskać więcej userów. Czyli startupowe „to be or not to be”. 

hot

Z czym kojarzy Ci się powyższa wiadomość? Z niczym. Nie ma sprawy, aczkolwiek to bardzo wymowny przykład początków Hotmail. Historia wiralowości inicjatywy dwóch kumpli, którzy po godzinach chcieli stworzyli własną pocztę internetową, którą początkowo chcieli reklamować w… radio. Oczywiście nie było w tym większego sensu, aczkolwiek udało im się pozyskać $300,000 na rozwój startupu. Następnie zaczęli się zastanawiać się nad innymi koncepcjami pozyskiwania użytkowników – na szczęście, trafili na dobrych doradców.

Początek był niezbyt imponujący. Produkt rozwijał się jednostajnie, aczkolwiek liczby nie były powalające. kilka tysięcy użytkowników w ciągu pierwszego miesiąca. Jeden z inwestorów zasugerował zmianę strategii. Do każdej wiadomości email, którą wysyłali użytkownicy Hotmail, na końcu z automatu był dorzucany następujący przekaz:

ich-liebe-dich

Z miejsca każdy użytkownik nawet nieświadomie – promował Hotmail. To okazało się być genialnym przykładem subtelnego, nienachalnego tricku, który stoi u podstaw sukcesu całego przedsięwzięcia. W ciągu kolejnych kilkudziesięciu dni krzywa wzrostu użytkowników wyglądała jak przysłowiowy kij do hokeja. Udało im się osiągnąć coś, do czego dziś dążą wszyscy, a Hotmail zaczął pozyskiwać dziennie 3 tysiące nowych użytkowników, cały czas przyspieszając jeszcze bardziej.

Indie są genialnym przykładem tego jak wirusowo rozprzestrzenili swój produkt – tylko dzięki temu jednemu growth hackowi. Twórca Hotmail wysłał zaledwie 1 email do kogoś z Indii. Po 3 tygodniach ze skrzynki pocztowej korzystało tam 300 tysięcy osób.

netBardzo imponujące, szczególnie w przypadku gdy przypomnimy sobie czasy, w jakich rozprzestrzeniał się ten produkt. Był to rok 1996, kiedy to z Internetu korzystało zaledwie 70 milionów ludzi na całym świecie. Po 1,5 roku twórcy sprzedali Hotmail Microsoftowi, kiedy liczył juz 8,5 miliona użytkowników (inne źródła podają, że nawet 12).

Byli jednymi z pierwszych, którzy odcinali kupony z wiralowości internetu, ale ta historia nie jest wyjątkiem. Hotmail nie był pierwszym i jedynym, któremu udało się to osiągnąć.

To wideo, które trwa aż 90 minut, z którego pierwsza godzina bardzo ciekawie prezentuje te małe kruczki, tricki, które startupy tamtego czasu wykorzystały do tego, by krzywa wzrostu wyglądała właśnie jak typowy kij do hokeja. Jeśli chcesz zobaczyć wyciągnąć z tego co najważniejsze, to oglądaj od 4 do 60 minuty.

Kolejne pytanie, dlaczego ludzie z Hotmail osiągnęli sukces, a inni nie?

Przecież nie mieli najlepszego produktu, nie mieli wielkich pieniędzy, a statystycznie tylko 10% startupów wytrwa. Skoro 90% nie daje rady, to jak się dzieje, że niektórzy robią startup, sprzedają, robią kolejny, sprzedają go, i tak dalej. Co oni mają w sobie?

byc-albo-nieNie chodzi o człowieka, tylko o podejście. Sartupy potrzebują growth hackerów. Bardziej niż marketerów, bardziej niż sprzedawców. Trzeba kogoś, kto skupia się wyłącznie na wzroście. To osoba, która ma na tym punkcie obsesję. Sean Ellis zrobił to z Dropboxem. Andrew Chen z Uberem i innymi startupami.

firemki

Ten materiał pozwoli Tobie zrozumieć to jeszcze bardziej. Moim zdaniem świetnie kierunkuje na to, co w rozwoju jest rzeczywiście ważne, ponadto znajdziesz tam również historie wielu innych startupów, które opierały wzrost na growth hackingu, takich jak Groupon, Quora czy 37Signals.

To ponad godzina materiału, także znajdziesz tam również wiele technicznych treści na temat retencji klientów, a także tego jak podchodzić do tworzenia landing page. Spora dawka wiedzy, aczkolwiek warta poświęcenia godziny czasu. Dlaczego? Ponieważ Ty również możesz zrozumieć to i stosować pewne techniki z sukcesem. Nie wszystkie Twoje pomysły wypalą, większość prawdopodobnie nie, ale na tym właśnie polega growth hacking.

 

Napisz coś od siebie!