Każdego dnia zalewani jesteśmy newsami z dziesiątek serwisów informacyjnych oraz portali społecznościowych. Ilość informacji do przetworzenia jest gigantyczna i zdecydowanie za duża dla każdego standardowego człowieka, który pracuje, ma rodzinę i czasami wyjdzie ze znajomymi na piwo. 

Onet, Gazeta, WP, Interia, TVN24… TVP, Polsat, TVN… Teleexpress, Fakty, Wiadomości, Wydarzenia… pomijając obiektywizm części tych mediów i programów telewizyjnych to jednak właśnie z nich zdecydowana większość ludzi korzysta na co dzień w Polsce.

Pytanie w tym momencie nie polega już na tym, co śledzić, tylko – jak to robić, aby rzeczywiście być na bieżąco z tym, co nas faktycznie interesuje. Z pomocą przychodzą nowe technologie oraz startupy, oferując raz po raz oryginalne alternatywy dla mainstreamowych standardowych form odbioru informacji.

pipesapp-main-imageJednym z ciekawszych startupów, który pojawił się w tym temacie na rynku, jest Pipes App. To aplikacja mobilna pochodząca z Indii, która dostarcza Tobie spersonalizowane newsy wprost (nie mylić z Wprost) na Twój telefon. Naturalnie nie jest w ty nic aż tak zaskakującego, gdyby nie kilka interesujących rozwiązań, które temu towarzyszą. Kilka z nich wymienię poniżej, zaczynając od tych najbardziej oczywistych.

Pierwszym z nich jest możliwość otrzymywania newsów na temat, który nas interesuje, tylko z różnych źródeł. Określamy tematycznie nie tyle obszary zainteresowań, takie jak „piłka nożna”, „sztuka współczesna”, czy „pop-kultura”, ale jesteśmy w stanie skupić się na konkretnych tematach, które są dla nas istotne, takie jak „Mundial w Brazylii”, „Konflikt w Syrii”, „Trump vs Clinton” czy „Kim K.” jak kto woli…

W tym również nie ma jeszcze nic aż tak odkrywczego, w zasadzie to jedynym wyróżnikiem przed innymi tego typu rozwiązaniami jest fakt, że możemy określić sobie konkretny temat, jaki nas obchodzi, a nie jedynie dziedzinę.

Jednakże Pipes App w tym miejscu oferuje nam nie tylko suchy mix informacji z różnych portali internetowych. Otrzymujemy również wzmianki z Twittera kluczowych osób powiązanych z tematem, czy też interesujące fakty z Wikipedii, co jest już czymś więcej. To zachęca, a suchy przekaz nie staje się tak jednolity. Twitter nadaje dynamizmu, Wikipedia natomiast narzuca wręcz przeciwne spojrzenie na temat, dzięki czemu każdy znajdzie coś dla siebie.

Masz możliwość otrzymywania powiadomień w formie push na Twój telefon z tematów, które Ciebie interesują, jednak aby nie stało się to zbyt irytujące, samodzielnie określasz ich częstotliwość. Tak zwany „Pipe” .

Sama aplikacja posiada jeszcze sekcję „Top Stories”, abyś mógł nieco wychylić się poza dobrane przez siebie tematy i zainteresowania. Dowiesz się, co jeszcze dzieje się aktualnie ciekawego na Świecie, o czym się mówi.

W dalszym ciągu nie są to aż tak przełomowe narzędzia, które mogłyby szczególnie wyróżnić aplikację od innych. Trzeba pamiętać jak wiele tego typu agregatorów newsów jak Feedly, Reeder, czy chociażby Flipboard istnieje na rynku i pozwala organizować informacje w dowolny sposób.

summaryKluczowa funkcjonalność

Dopiero to, co zostało wprowadzone przez Pipes App październiku 2014 roku przekonuje mnie, aby skorzystać właśnie z ich rozwiązania. Aplikacja podsumowuje dany news i skraca go do zaledwie krótkiej zajawki w formie 2-3 zdań.

To i tak oddaje sens przekazu, a dzięki temu jesteśmy w stanie ogarnąć kilka razy więcej treści w tym samym czasie. W przeciwieństwie do innych tego typu rozwiązań, za skracaniem nie siedzą ludzie, którzy podsumowują dany news. Pipes App wykorzystuje do tego specjalnie skrojony algorytm. Jak to działa? aplikacja wybiera 20 słów kluczowych w artykule, odcina nieistotne wzmianki, a wokół 20 słów kluczowych kompiluje w krótkie podsumowanie.

Historia samej aplikacji jest dosyć krótka, bowiem od momentu wejścia na rynek w 2014, pobrało ją ponad 100 tysięcy osób, startup było nawet blisko pozyskania finansowania na kwotę $1M, jednak koniec końców – twórcy Pipes App zdążyli sprzedać go firmie Trybeca, specjalizującej się w na marketingu internetowym. Cały zespół wraz z Twórcą, Vinay Anandem, również dołączyli do Trybeca.

Tak oto pierwszy etap w historii Pipes App zakończył się niby zwykłym przejęciem przez firmę marketingową, która nie ma z pozoru nic wspólnego z aplikacją agregującą i porządkującą newsy. No właśnie, tylko z pozoru.

Trybeca zamierza zachować obecną formę Pipes App, ale wykorzystać również jej algorytmy do współpracy z brandami oraz influencerami. Pozwoli im to jeszcze skuteczniej dostarczać wartość do swoich klientów, z którymi dotychczas współpracowali głównie offline.

 

Napisz coś od siebie!