Pogadaj sobie przez kilka godzin dziennie do smartfona i zarabiaj nawet tysiące dolarów miesięcznie. To szaleństwo nazywa się Huajiao i podbija chiński live streaming w segmencie mobile. Czyli o tym, jak samotność w sieci wchodzi w zupełnie nowy wymiar i jak uwarunkowania kulturowe w Chinach nadają własny kierunek rozwoju dla aplikacji do transmisji live wideo.

YYAby zrozumieć chiński fenomen live streamingu poznaj najpierw historię YY (www.yy.com)

Prekursorem na rynku chińskim była firma YY, początkowo skupiająca się na tworzeniu gier online. Zauważyli oni jednak niszę na rynku platform do live streamingu w Chinach i wyczuli biznes w wynagradzaniu użytkowników „wirtualnymi prezentami”, które mogli oni następnie zamienić na realne pieniądze i zwyczajnie sobie wypłacić.

Amatorskie występy, poważna wypłata

Tylko w IV kwartale 2015 roku firma YY zanotowała przychód 230 milionów dolarów ze sprzedaży wirtualnych podarunków z czego wypłaciła 170 milionów dolarów właścicielom swoich kanałów.

Aby wczuć się w ten klimat i zobaczyć dokładnie na czym to polega, po prostu musisz choć raz odwiedzić stronę http://www.yy.com/ i choć na minutę spróbować posłuchać, któregoś z występujących.

yy obrazAspirująca piosenkarka karaoke

Ponad 170 milionów dolarów na czysto dla twórców kanałów (głównie z muzyką) każe zadać pytanie, czy to oznacza, iż w Chinach żyją po prostu tysiące utalentowanych artystów?

Prawdopodobnie tak, aczkolwiek niekoniecznie trudnią się oni tego typu występami, ponieważ zdecydowana większość twórców na YY to typowi amatorzy, którzy próbują robić coś, co tylko z nazwy można określić jako śpiewanie, a co najczęściej sprowadza się zaledwie do typowego karaoke.

Jednakże to działa, a wszyscy zarabiają na tym majątek. Dlaczego?

Odwiedzający stronę goście mogą wyrazić swoją aprobatę poprzez zakup wirtualnych prezentów takich jak kwiaty czy pierścionki dla swoich ulubionych twórców.

Twórcy zazwyczaj w takim momencie wyrażają swoją wdzięczność, dziękując na kanale na otrzymane prezenty, a także odpowiadając na pytania od widzów, co sprawia, że wchodzą z nimi w bezpośrednie interakcje, które zachęcają widzów do tego typu działań.

Wynagradzanie prezentami staje się niczym innym jak zaskarbianiem swojej uwagi za pieniądze, jednakże akurat w Chinach jest tutaj jeszcze drugie dno.

Ten model sprawdza się, ponieważ obdarowywanie skromnymi podarunkami przy nawet najdrobniejszych okazjach jest bardzo głęboko zakorzenione w całej kulturze dalekiego wschodu. Ludzie dają sobie prezenty na urodzinach, przy weselu, ale także na przykład podczas Nowego Roku, czy zwykłych wizyt, kiedy idą w gości.

Wręczanie sobie prezentów jest zatem wpisane w kulturę chińską, dlatego bardzo łatwo i naturalnie przychodzi przełożenie tego również na wirtualne formy wdzięczności czy okazania uznania. Jest to forma budowania relacji również w sieci.

hu1Wejście live streamingu do mobile kolejnym krokiem milowym. Poznaj Huajiao.

Transmisje live za pośrednictwem smartfonów w Państwie Środka to ogromny biznes, na którym bezpośrednio zarabiają nie tylko twórcy tego typu aplikacji, ale również, a raczej już przede wszystkim – sami użytkownicy.

Tego typu platformy dzielą się zazwyczaj 50% na 50%, a obecnie najbardziej „gorącą” z nich jest Huajiao, która oddaje aż 90% przychodów z prezentów dla swoich twórców.

Ile można na tym zarobić? Komu wychodzi to najlepiej?

Tu nie chodzi o to, aby być utalentowanym muzykiem, śpiewakiem, czy komikiem. Wystarczy dobrze sprzedać siebie na tyle, aby zaciekawiać odbiorców.

Dzięki Huajiao twórcy kanałów opowiadają zwyczajnie o wszystkim, często ich przekaz na żywo kierowany jest dla konkretnych osób, które w danej chwili ich oglądają. Wysyłając wirtualne pieniądze wchodzą w interakcje, a twórcy odpowiadają im, angażując się wręcz w prywatną rozwmowę.

Bardziej utalentowani potrafią zarobić średnio $100 – $150 dolarów podczas jednej kilku godzinnej sesji, a najskuteczniejsi w relacjach z widzami wyciągają nawet $5000-$7000 miesięcznie. Chociaż dominującymi treściami są kanały muzyczne, to wiele z nich jest również formą dialogu z prowadzącym.

Nie ma praktycznie żadnych ograniczeń poza bardzo ostrymi restrykcjami związanymi z erotyką, która w całych Chinach jest surowo karana, przez co nawet uwydatniony biust kończy się tu permanentnym banem.

O co chodzi w tym szaleństwie?

chiny nie ogarnieszLudzie poznali transmisje wideo on-line w zasadzie od samego początku powstania Internetu, a Facebook Live, Twich, czy Periscope to najwięksi gracze w tym momencie na rynku. Jednakże to zaledwie kilka z dziesiątek platform i aplikacji do live-streaming, z których na całym świecie korzystają już miliony użytkowników.

Zainstaluj sobie aplikację do transmisji wideo na żywo. Angażuj fanów, którzy autentycznie płacą Ci za to, abyś opowiedział o czymś ciekawym, lub po prostu pogadał do ekranu swojego smartfona.

yy nasdaq2To jakieś szaleństwo, czysta abstrakcja? Przesada? Zapewne tak. Jednak to także rzeczywistość, która wkrótce może zapukać również do nas. Widać to na przykładzie YY, który notowany jest na amerykańskiej giełdzie papierów wartościowych NASDAQ, a jej wycena sięga bagatela… 900 milionów dolarów.

Swoje pięć minut na trwały sukces w segmencie mobile chce przekuć również Huajiao. Popularność tego  typu aplikacji odzwierciedla jednak smutną stronę obecnej rzeczywistości, czyli coraz większą samotność wśród młodych ludzi, którzy uciekają się do tego typu rozrywek, aby mieć choć wirtualny kontakt z drugą osobą. Nawet, jeśli mają za to płacić.

 

Napisz coś od siebie!