Zastanawiałeś się kiedyś, jak to się dzieje, że niektórzy ludzie potrafią tworzyć proste, a zarazem bardzo profesjonalne grafiki, które sprawiają, że aż chcesz skorzystać z usługi firmy X, zainteresować się marką Y, lub poczytać więcej o inicjatywie Z? Kwestia sprzętu czy talentu? Odpowiedź na to pytanie od zawsze leżała gdzieś po środku. Jednak już nie do końca.

Z jednej strony to z pewnością doświadczenie i wyczucie, z drugiej natomiast po prostu umiejętność obsługi programów takich jak PhotoShop czy Illustrator. Obecnie śmiało można postawić hipotezę, że za większość wszystkich grafik w social media będą stać nie graficy, a  „zwykli” ludzie, którzy zaczną wykorzystywać bardzo intuicyjne programy do tworzenia profesjonalnych grafik.

To już jest coraz bardziej powszechne, aczkolwiek wiele osób nie wykorzystuje tego w praktyce, dlatego warto się nad tym pochylić, przedstawiając przy okazji historię pewnego startupu z Australii, który stworzył prawdopodobnie najlepsze do tego narzędzie.

Z jednej strony oglądasz te wszystkie facebookowe grafiki i wiesz, że jest to łatwe, a z drugiej jednak nigdy nie wyszedłeś poza Painta. To czasami sprawia, że gdy starasz się samodzielnie stworzyć jakiś design, logo, grafikę, to czujesz się jak niepełnosprawny, bo nie jesteś w stanie nawet wykonać namiastki czegoś, co można by skojarzyć z profesjonalnym designem.

canva-designs

Przykłady szablonów grafik na canva.com

Canva to startup z upalnego Sydney, dzięki któremu każdy, przeciętny, nie mający niemal nic wspólnego z designem człowiek, jest w stanie w banalny sposób tworzyć profesjonalne grafiki.

Plakaty, infografiki, posty w social media, broszury informacyjne, tapety, materiały marketingowe, menu, karty podarunkowe. Długo by wymieniać. Wszystko to jesteś w stanie stworzyć właśnie w Canvie. W dodatku za darmo. Niektóre gotowe szablony są tu co prawda płatne, ale jak dwa tygodnie pobawisz się tym narzędziem, to gwarantuję Ci, że będziesz w stanie dokładnie wszystko i tak stworzyć samodzielnie.

Nieco więcej o samym startupie. 

Powstał w 2012 roku z Sydney. Został założony przez byłych pracowników Google, którzy znudzeni pracą na etacie postanowili oddać się czemuś bardziej kreatywnemu. Wyszło im to całkiem dobrze, bowiem stworzyli jedne z najbardziej kreatywnych narzędzi dla grafików-amatorów.

Canva w zasadzie od samego początku zyskała sobie szerokie rzesze fanów. W pierwszym roku zanotowali 850 tysięcy rejestracji, a podczas których to użytkownicy stworzyli blisko 6 milionów grafik. Z każdym kolejnym rokiem, kwartałem, miesiącem, startup notuje postęp. Obecnie tylko w ostatnim miesiącu dzięki Canvie powstało kolejnych milion grafik. Robi wrażenie.

canva-komorka

Canva również dostępna na smartfony. Genialne.

Po roku od rozpoczęcia działalności, założyciele zdecydowali się własną działalność finansować długiem, stąd też pożyczka na kwotę 100 000 dolarów. Jednak bardzo szybko z pomocą przyszli aniołowie biznesu, którzy wyłożyli lekką ręką 3 miliony dolarów w rundzie seed.

Następnie przez kolejne 2 lata startup zebrał blisko $30 milionów, co świadczy o tym, jak wiele pozytywnego rozgłosu udaje mu wokół siebie podtrzymać. Ledwie miesiąc temu uzyskali następne $15 milionów Serii-A, która to podwoiła wycenę startupu do niebotycznych wręcz 345 milionów dolarów. Jak widać, Canva ma się dobrze i prawdopodobnie w ciągu kolejnych 2-3 lat uzyska status jednorożca, a jego wycena przekroczy $1 miliard.

PS. Ale po co zajmować się tym startupem? Na zakończenie pozwolę sobie skupić uwagę na prawdopodobnie najśliczniejszej CEO w branży startupowej, uroczej Melanie Perkins.

ceo-melanie-perkins

Melanie Perkins, CEO Canva.com

Dobranoc!

 

Napisz coś od siebie!